Historia we fraszkach: Od Mieszka po Staszka - Lech Makowiecki

Historia we fraszkach: Od Mieszka po Staszka - Lech Makowiecki

 

Tomik dowcipnych wierszyków opatrzonych ilustracjami, przybliżający postaci władców z naszej historii

Większość Polaków kojarzy zaledwie kilku, może kilkunastu polskich książąt i królów oraz związane z nimi spektakularne sukcesy i porażki. Wszyscy wiemy, że Kazimierz Wielki zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną, Jagiełło wygrał bitwę pod Grunwaldem, a Sobieski odniósł wiktorię wiedeńską. Ale już o rządach Władysława I Hermana, Wacława II czy Jana I Olbrachta słyszeli tylko nieliczni.

Historia we fraszkach. Od Mieszka po Staszka to bogato ilustrowane, żartobliwe biografie książąt i królów polskich. Adresowany do dzieci i młodzieży tomik wypełnia lukę edukacyjną, powstałą na skutek rugowania historii z programów nauczania. Dla rodziców i dziadków zatroskanych o rozwój swych pociech będzie to znakomite wsparcie edukacji domowej. W przeszłości zapisane są bowiem losy kolejnych pokoleń, a historia lubi się powtarzać…




Historia we fraszkach: Od Mieszka po Staszka autorstwa Lecha Makowieckiego to książka, która w niezwykle lekki i pomysłowy sposób przełamuje stereotyp szkolnej historii jako zbioru dat i suchych faktów. Autor sięga po krótką, rymowaną formę, by opowiedzieć dzieje polskich władców – od pierwszych Piastów aż po ostatniego króla. Efekt jest zaskakująco świeży i angażujący, zarówno dla młodszych, jak i starszych czytelników.

Największą siłą tej publikacji jest jej forma. Fraszki – z natury zwięzłe i puentujące – okazują się idealnym narzędziem do uchwycenia charakteru postaci historycznych. Każdy władca zostaje tu sprowadzony do kilku najważniejszych cech, decyzji czy wydarzeń, które definiowały jego panowanie. Dzięki temu czytelnik nie gubi się w nadmiarze informacji, a zamiast tego zapamiętuje konkretne skojarzenia.

Makowiecki nie ogranicza się wyłącznie do najbardziej znanych postaci, takich jak Mieszko I czy Jan III Sobieski. Obok nich pojawiają się również mniej oczywiści władcy, często pomijani w popularnych opracowaniach. To duży atut książki, ponieważ poszerza ona historyczne horyzonty i pokazuje, że dzieje Polski to znacznie więcej niż kilka najbardziej rozpoznawalnych nazwisk.

Ogromną rolę odgrywa tu humor, który skutecznie oswaja historię. Autor nie boi się ironii, lekkiej złośliwości czy żartobliwego tonu, dzięki czemu postacie zyskują bardziej ludzkie oblicze. Królowie i książęta przestają być pomnikowymi figurami, a zaczynają przypominać ludzi z krwi i kości – z ich ambicjami, słabościami i nie zawsze trafnymi decyzjami.

Na szczególne uznanie zasługuje również warstwa wizualna książki. Ilustracje Mikołaj Kamler doskonale współgrają z tekstem, dodając mu lekkości i podkreślając humorystyczny charakter całości. Rysunki są wyraziste, pełne detali i często stanowią osobny komentarz do przedstawianych wydarzeń, co dodatkowo wzmacnia przekaz.

Warto zwrócić uwagę na edukacyjny potencjał tej publikacji. To książka, która może pełnić funkcję nieformalnego wprowadzenia do historii – szczególnie dla dzieci i młodzieży. Dzięki rytmowi i rymom wiedza przyswajana jest niemal mimochodem, co czyni ją doskonałym uzupełnieniem tradycyjnej nauki.

Jednocześnie nie jest to lektura wyłącznie dla najmłodszych. Dorośli czytelnicy również znajdą tu wiele przyjemności, zwłaszcza w celnych puentach i subtelnych odniesieniach. To książka, którą można czytać wspólnie – jako punkt wyjścia do rozmów o historii, ale też jako formę lekkiej, inteligentnej rozrywki.

Historia we fraszkach: Od Mieszka po Staszka to przykład na to, że edukacja i humor mogą iść w parze. To publikacja, która nie tylko bawi, ale i inspiruje do dalszego poznawania przeszłości. W czasach, gdy zainteresowanie historią bywa wyzwaniem, takie książki mają szczególną wartość – potrafią zaszczepić ciekawość i pokazać, że historia naprawdę może być fascynująca.

 

Recenzja napisana przez: Gosia Celinska

Moja ocena: 9/10

 

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

opowiadania, powieści dla dzieci

Format: papier

Data wydania: 2025-11-25

Liczba stron: 112

ISBN: 9788383357195


 

Kto mi dał skrzydła i skrzela? - Jadwiga Majda

Kto mi dał skrzydła i skrzela? - Jadwiga Majda

 

Między wodą a niebem toczy się gra o władzę… i jej serce

Gdy ginie osiemnastoletni władca Visculi, Gabriel Polanowski, rządy obejmuje jego pogrążona w żałobie bliźniaczka, Apolonia. Zgodnie z wielopokoleniową tradycją, przejęcie tronu wiąże się z implantacją skrzeli – atrybutu przedstawicieli kolonii wodników – oraz wszczepieniem skrzydeł – przymiotu mieszkańców kolonii skrzydlatych.

Incydent podczas ceremonii pogrzebowej sprawia, że Głos Ludu zaczyna kwestionować zdrowie psychiczne dziewczyny i domaga się odsunięcia jej od władzy. Na mocy ultimatum Apolonia pozostaje u steru państwa, lecz jako gwarant bezpieczeństwa u jej boku musi stanąć przyszły mąż – młodszy brat władcy kolonii wodników lub nieprzystępny, owiany złą sławą władca skrzydlatych. Wkrótce Apolonia przekona się, że miłość i władza rzadko idą w parze…



„Kto mi dał skrzydła i skrzela?” Jadwigi Majdy to powieść, która od pierwszych stron przyciąga uwagę nietypowym połączeniem motywów politycznych, fantastycznych i obyczajowych. Autorka proponuje czytelnikowi świat zbudowany na wyraźnych podziałach – między wodą a niebem, między obowiązkiem a pragnieniem – i osadza w nim historię młodej bohaterki zmuszonej dorosnąć szybciej, niż powinna. To książka, która zaczyna się jak opowieść o władzy, a stopniowo przeobraża się w bardziej intymne studium emocji.

Najmocniejszym punktem tej historii jest bez wątpienia Apolonia – bohaterka niejednoznaczna, momentami irytująca, ale przez to autentyczna. Jej przemiana z dziewczyny stojącej w cieniu brata w osobę zmuszoną do objęcia tronu została przedstawiona w sposób wiarygodny i pełen emocjonalnych napięć. Strata Gabriela staje się dla niej nie tylko osobistą tragedią, lecz także początkiem drogi, na której każdy wybór ma konsekwencje polityczne i osobiste.

Świat wykreowany przez autorkę robi bardzo dobre pierwsze wrażenie. Podział na trzy społeczności – ludzi, wodników i skrzydlatych – oraz symboliczny rytuał łączenia ich cech w osobie władcy to pomysł świeży i intrygujący. Szczególnie interesujące są elementy związane z implantacją skrzydeł i skrzeli, które nadają fabule oryginalny, momentami wręcz niepokojący wymiar. Jednocześnie można odnieść wrażenie, że potencjał tego uniwersum nie został w pełni wykorzystany – niektóre mechanizmy rządzące światem pozostają jedynie zarysowane.

Początek książki jest dynamiczny i pełen napięcia. Zamach, śmierć następcy tronu i nagłe przejęcie władzy przez Apolonię budują atmosferę politycznego thrillera. Niestety, wraz z rozwojem fabuły ciężar opowieści przesuwa się w stronę wątków emocjonalnych i romantycznych, co nie każdemu czytelnikowi przypadnie do gustu. Tempo akcji wyraźnie zwalnia, a narracja skupia się bardziej na przeżyciach wewnętrznych bohaterki niż na intrygach czy wydarzeniach.

Relacje między postaciami są jednym z kluczowych elementów powieści. Wątek wyboru między dwoma potencjalnymi partnerami – reprezentującymi odmienne światy i wartości – wprowadza do historii napięcie, choć momentami ociera się o znane schematy romantasy. Na plus należy zaliczyć fakt, że uczucia nie są tu przedstawione w sposób idealizowany. Są trudne, niejednoznaczne i często sprzeczne z tym, co rozsądne.

Język powieści jest przystępny i obrazowy, co ułatwia zanurzenie się w wykreowanym świecie. Autorka dobrze radzi sobie z budowaniem scen i emocji, choć zdarzają się fragmenty nieco rozwlekłe, zwłaszcza te dotyczące adaptacji do nowych „darów” władzy. W niektórych miejscach dialogi tracą naturalność, a różnorodność stylistyczna imion i nazw własnych może wprowadzać pewien chaos.

Książka nie jest pozbawiona wad – momentami nierówne tempo, niedopowiedzenia w konstrukcji świata czy pewna schematyczność w wątku romantycznym mogą wpływać na odbiór całości. Mimo to trudno odmówić jej charakteru. To historia, która potrafi zaangażować emocjonalnie i zostawić czytelnika z refleksją nad ceną władzy oraz naturą wyborów, które ją kształtują.

„Kto mi dał skrzydła i skrzela?” to debiut, który pokazuje duży potencjał autorki. Choć nie jest to powieść idealna, wyróżnia się na tle wielu podobnych tytułów odwagą w łączeniu gatunków i skupieniem na psychologii postaci. To propozycja dla czytelników, którzy w fantastyce szukają nie tylko akcji, ale również emocji i dylematów, które długo po lekturze nie dają o sobie zapomnieć.

 

Recenzja napisana przez: Gosia Celińska

Moja ocena: 6/10

 

Wydawnictwo: Novae Res

fantasy, science fiction

Data wydania: 2025-10-01

Liczba stron: 512

ISBN: 9788383739748


 

Hikatom - S.N.L. Mai

Hikatom - S.N.L. Mai

 

Niektóre granice są tylko iluzją. A inne… nie powinny być przekraczane.

Akali Moru nigdy nie była zwykłą dziewczyną. Osierocona, napiętnowana przez mieszkańców swojej wioski, od najmłodszych lat musiała walczyć o przetrwanie. Dosłownie. Teraz trafia do Akademii Hikatomskiej – najbardziej prestiżowej uczelni wojskowej we wszystkich siedmiu wymiarach.

Tutaj wysiłek to rutyna, a zaufanie może kosztować życie. Marzenia senne są bramami do innych krain, a niezwykłe zdolności – bronią, którą nie każdy potrafi władać bez konsekwencji. Akali szybko odkrywa, że przeszłość to nic w porównaniu z tym, co czeka ją w Akademii.

Tymczasem Amélie Allard, młoda arystokratka, coraz częściej śni o dziewczynie, której nigdy nie spotkała. Nocne wizje stają się zmysłowe, bardziej realne… i nie pozwalają o sobie zapomnieć.

Gdy losy Akali i Amélie zaczną się splatać, granice między snem a jawą, pożądaniem a przeznaczeniem ulegną zatarciu.



„Hikatom” S.N.L. Mai to powieść, która od pierwszych stron przyciąga rozmachem i obietnicą czegoś więcej niż klasyczna historia fantasy. Autorka sięga po motyw akademii, wielowymiarowego świata i bohaterki naznaczonej trudną przeszłością, jednak szybko okazuje się, że nie jest to opowieść podążająca utartymi ścieżkami. To raczej próba stworzenia narracji bardziej złożonej, momentami niepokojącej, a przede wszystkim emocjonalnie wymagającej.

Akali Moru jako protagonistka wyróżnia się na tle wielu młodzieżowych bohaterek. Nie jest ani jednoznacznie silna, ani łatwa do polubienia – jej historia to ciągłe zmaganie się z traumą, wykluczeniem i własną tożsamością. Trafiając do Akademii Hikatomskiej, nie wkracza w świat możliwości, lecz w rzeczywistość, która równie dobrze może ją złamać. Akademia nie jest miejscem rozwoju w klasycznym sensie, lecz przestrzenią walki, hierarchii i nieustannej presji.

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tej powieści jest jej klimat. Autorka buduje atmosferę ciężką, miejscami wręcz duszną, przepełnioną poczuciem zagrożenia i niepewności. Granice między snem a jawą faktycznie się zacierają, a wizje i doświadczenia bohaterów często mają wymiar niemal oniryczny. To sprawia, że czytelnik nie zawsze czuje się pewnie w tym świecie, ale jednocześnie trudno mu się od niego oderwać.

Interesująco wypada wątek Amélie, który wprowadza do historii dodatkowy poziom tajemnicy i emocjonalnego napięcia. Jej sny, w których pojawia się Akali, są jednocześnie intymne i niepokojące, a ich znaczenie stopniowo zaczyna wykraczać poza zwykłe wizje. Relacja między bohaterkami nie jest oczywista ani jednoznaczna, co stanowi jeden z bardziej intrygujących aspektów książki.

Nie sposób nie docenić rozmachu świata przedstawionego. Siedem wymiarów, różnorodne rasy i złożony system zdolności tworzą bogate tło fabularne. Jednocześnie jednak ten sam element bywa momentami przytłaczający. Ilość informacji, nazw i zależności może powodować zagubienie, zwłaszcza że nie wszystkie kwestie zostają jasno wyjaśnione na bieżąco.

Problemem, który może wpływać na odbiór lektury, jest nierówność narracyjna. Początek książki budzi duże oczekiwania – dynamiczny, pełen napięcia i tajemnic. Z czasem jednak tempo wyraźnie zwalnia, a fabuła zaczyna krążyć wokół podobnych schematów i sytuacji. Pojawia się wrażenie powtarzalności, a główny cel bohaterki przez długi czas pozostaje nie do końca sprecyzowany.

Warto również zwrócić uwagę na trudną i momentami kontrowersyjną tematykę. Autorka nie unika scen przemocy, manipulacji czy nadużyć, co nadaje historii ciężaru, ale jednocześnie może budzić dyskomfort. To zdecydowanie nie jest książka dla każdego – wymaga odporności emocjonalnej i gotowości na konfrontację z niełatwymi treściami.

Mimo tych zastrzeżeń „Hikatom” pozostaje powieścią, obok której trudno przejść obojętnie. To historia ambitna, pełna potencjału i wyraźnie przygotowana pod dalszy rozwój. Choć nie wszystkie elementy wybrzmiewają równie mocno, a całość bywa nierówna, książka potrafi zainteresować i skłonić do refleksji. To propozycja dla czytelników, którzy w literaturze fantasy szukają czegoś bardziej wymagającego niż tylko dynamicznej przygody.


Recenzja napisana przez: Gosia Celińska

Moja ocena: 4/10

 

Wydawnictwo: Novae Res

fantasy, science fiction

Data wydania: 2025-09-30

Liczba stron: 582

ISBN: 9788384230893


 

Rewolucja - Alicja Wisła

Rewolucja - Alicja Wisła

 Jeśli pragniesz wolności, bądź gotów na rewolucję

Po wielkiej ewolucji gatunków świat już nie przypomina tego, który znamy. Federacja – stowarzyszenie najpotężniejszych magów – żąda władzy absolutnej i bezwzględnego posłuszeństwa. Swoich czarowników pozbawia uczuć i sumienia, zmieniając ich w broń idealną.

Lena i jej młodszy brat, Jace, uciekają, choć wiedzą, że ich moc jest zbyt cenna, by Federacja pozwoliła im żyć spokojnie. Tropieni przez magów, nawiązują sojusz z Caspianem – chimeryjczykiem, człowiekiem-bestią z wrogiego rodu.

Między Caspianem a Leną z każdym krokiem rośnie napięcie. I choć ich pierwotne uprzedzenia kłócą się z niebezpiecznym przyciąganiem, to są zmuszeni oprzeć relację na wzajemnym zaufaniu. Wkrótce ich ucieczka przerodzi się w brutalną walkę – o wolność, uczucia i życie – która stanie się zalążkiem prawdziwej rewolucji…

Rewolucji, która odmieni nie tylko świat, ale ich samych.


 


„Rewolucja” Alicji Wisły to powieść, która od pierwszych stron jasno komunikuje swoje ambicje – stworzyć dynamiczne, mroczne uniwersum, w którym magia splata się z postapokaliptyczną wizją świata, a walka o wolność nabiera bardzo osobistego wymiaru. To historia oparta na dobrze znanych motywach, ale podana w sposób wystarczająco świeży, by przyciągnąć zarówno fanów fantasy, jak i czytelników poszukujących emocjonalnego zaangażowania.

Fabuła koncentruje się wokół Leny – dziewczyny wychowanej w brutalnym systemie Federacji, która od najmłodszych lat była szkolona na bezwzględne narzędzie w rękach magów. Świat przedstawiony jest surowy i bezlitosny: dzieci pozbawia się tożsamości, emocji i wolnej woli, a posłuszeństwo wymusza się bólem i manipulacją. Już sam początek, z brawurową ucieczką Leny i jej brata, nadaje historii szybkie tempo i wprowadza czytelnika w sam środek chaosu.

Największą siłą książki jest właśnie dynamika wydarzeń. Autorka nie pozwala czytelnikowi na chwilę wytchnienia – pościgi, walki i kolejne zwroty akcji sprawiają, że trudno odłożyć tę powieść. Podróż bohaterów przez zniszczony świat ma w sobie coś z nieustannej ucieczki przed losem, który wydaje się nieunikniony, a jednocześnie buduje napięcie związane z nadchodzącą konfrontacją z Federacją.

Na uwagę zasługuje także konstrukcja świata. Wizja rzeczywistości po „ewolucji gatunków”, w której ludzie, magowie i chimeryjczycy funkcjonują obok siebie, tworzy interesujące tło dla wydarzeń. Choć momentami można odczuć niedosyt w zakresie szczegółów dotyczących zasad rządzących tym uniwersum, to jednak jego ogólny zarys jest na tyle sugestywny, że pozwala zanurzyć się w historii bez większego oporu.

Relacja między Leną a Caspianem to jeden z najbardziej angażujących elementów powieści. Motyw od wrogości do zaufania został poprowadzony w sposób naturalny, bez przesadnej idealizacji. Ich relacja opiera się na napięciu, nieufności i stopniowym odkrywaniu siebie nawzajem, co nadaje jej autentyczności. To nie jest łatwa, romantyczna historia – raczej powolne budowanie więzi w świecie, który nie sprzyja uczuciom.

Sama Lena to bohaterka, która wyróżnia się na tle wielu postaci znanych z literatury fantasy. Z jednej strony silna i zdeterminowana, z drugiej – naznaczona traumą i wewnętrznymi konfliktami. Jej emocje, choć przez lata tłumione, przebijają się na powierzchnię w kluczowych momentach, co czyni ją postacią wiarygodną i wielowymiarową. Również postacie drugoplanowe, choć nie zawsze w pełni rozwinięte, dodają historii kolorytu i dynamiki.

Styl autorki jest przystępny i nastawiony na akcję. Narracja płynie szybko, momentami wręcz filmowo, co sprzyja budowaniu napięcia, ale czasami odbywa się kosztem głębszych refleksji czy bardziej szczegółowego worldbuildingu. Niektóre wątki aż proszą się o rozwinięcie, co może być zarówno wadą, jak i zapowiedzią kolejnych części.

„Rewolucja” to powieść, która łączy w sobie elementy fantasy, science fiction i romansu, tworząc angażującą, choć momentami nierówną historię. To lektura dla tych, którzy cenią szybkie tempo, wyrazistych bohaterów i emocjonalne napięcie. Mimo drobnych niedociągnięć książka ma duży potencjał i pozostawia czytelnika z poczuciem, że to dopiero początek większej opowieści.

 

Recenzja napisana przez: Gosia Celińska

Moja ocena: 6/10

 

Wydawnictwo: Novae Res

fantasy, science fiction

Data wydania: 2025-09-29

Liczba stron: 558

ISBN: 9788384230879

 


Obóz harcersko-magiczny na Wydrze. Duch na bunkrach - Aleksandra Radko

Obóz harcersko-magiczny na Wydrze. Duch na bunkrach - Aleksandra Radko

Wakacje z duchami pamięta się przez całe życie!

W sercu mazurskich lasów, na obozie harcersko-magicznym na polanie Wydra, młodzież co roku uczy się, bawi i przeżywa niezapomniane przygody. Tym razem jednak lato przynosi coś więcej niż śpiew przy ognisku, gry terenowe, spotkania ze słowiańskimi demonami i zgłębianie magii przyrody.

W starych bunkrach nieopodal bazy zaczynają dziać się rzeczy, których nie sposób racjonalnie wytłumaczyć: wiatr niesie lodowate powiewy, rozlegają się dziwne odgłosy, a harcerze mają poczucie, że ktoś – lub coś – czai się w pobliżu.

Gdy duch ujawnia swoją obecność, kadra postanawia działać. Na prośbę komendanta przybywa Baśka – szamanka i znawczyni rytuałów. Szybko staje się jasne, że zjawa nie trafiła tu przypadkiem. Uwięziona przez magiczne kotwice rozsiane wokół obozu, z każdym dniem staje się coraz groźniejsza.

Już wkrótce harcerze będą musieli zgłębić tajniki magii, stawić czoła nieznanym mocom i wykazać się prawdziwą odwagą, by ocalić wakacje, polanę... i samych siebie.



 „Obóz harcersko-magiczny na Wydrze. Duch na bunkrach” Aleksandry Radko to propozycja, która już samym pomysłem przyciąga uwagę – połączenie harcerskiej codzienności z elementami magii i grozy brzmi jak przepis na przygodę pełną emocji. Autorka zabiera czytelnika w sam środek mazurskiego lasu, gdzie pozornie beztroskie wakacje szybko zamieniają się w historię z nutą tajemnicy i nadprzyrodzonych zjawisk.

Jednym z największych atutów książki jest jej klimat. Letni obóz, ogniska, gry terenowe i leśna sceneria tworzą bardzo sugestywne tło, które łatwo sobie wyobrazić. W zestawieniu z pojawiającym się w pobliżu bunkrów duchem, całość nabiera lekkiego dreszczyku, ale nie traci przy tym młodzieżowej przystępności. To raczej przygodowa opowieść z elementami grozy niż pełnoprawny horror, co dobrze wpisuje się w grupę docelową.

Fabuła rozwija się dynamicznie – od pierwszych niepokojących sygnałów, przez odkrycie obecności zjawy, aż po próby rozwiązania zagadki. Wprowadzenie postaci Baśki, szamanki znającej się na rytuałach, dodaje historii dodatkowej warstwy i pozwala rozszerzyć świat przedstawiony o elementy bardziej „profesjonalnej” magii. Motyw magicznych kotwic oraz uwięzionej duszy buduje ciekawą intrygę, choć nie zawsze zostaje w pełni wykorzystany.

Na uwagę zasługuje również sposób, w jaki autorka łączy różne systemy wierzeń i inspiracje. Obok elementów zaczerpniętych z mitologii słowiańskiej pojawiają się odniesienia do bardziej współczesnej popkultury magicznej. Dla jednych będzie to atrakcyjne i znajome, dla innych może momentami zbyt wyraźne, jednak trudno odmówić tej mieszance pewnej świeżości i pomysłowości.

Bohaterowie tworzą barwną, choć dość liczną grupę. To właśnie tutaj pojawia się jeden z głównych problemów książki – nadmiar postaci sprawia, że nie wszystkie zostają odpowiednio rozwinięte. W efekcie część z nich pozostaje jedynie tłem dla wydarzeń, a czytelnik może mieć trudność z ich zapamiętaniem czy odróżnieniem. Wyraźniejsze zarysowanie charakterów zdecydowanie wzmocniłoby odbiór historii.

Narracja jest lekka i przystępna, dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko. Krótkie fragmenty, dynamiczne tempo i prosty język sprawiają, że to idealna lektura dla młodszych czytelników lub osób szukających niezobowiązującej rozrywki. Jednocześnie pojawiające się w tekście dodatki – takie jak zasady, fragmenty „magicznych notatek” czy inne wstawki – budują ciekawy klimat, choć czasem mogą wybijać z głównego nurtu opowieści.

Zakończenie pozostawia mieszane odczucia. Z jednej strony domyka najważniejsze wątki związane z duchem i zagrożeniem, z drugiej – pozostawia pewne pytania bez odpowiedzi. Sprawia to wrażenie celowego zabiegu, sugerującego możliwość kontynuacji, ale jednocześnie może budzić niedosyt u czytelnika oczekującego pełnego wyjaśnienia wszystkich tajemnic.

„Obóz harcersko-magiczny na Wydrze” to książka, która przede wszystkim bawi i wciąga klimatem. Nie jest pozbawiona wad, szczególnie w zakresie konstrukcji postaci i spójności niektórych wątków, ale nadrabia to pomysłem i energią narracji. To historia, która przypomina letnie opowieści snute przy ognisku – trochę straszne, trochę magiczne, ale przede wszystkim angażujące wyobraźnię.

Ostatecznie jest to udana młodzieżówka z potencjałem na rozwinięcie w większy cykl. Aleksandra Radko stworzyła świat, który aż prosi się o dalszą eksplorację, a jeśli kolejne części pogłębią bohaterów i rozbudują fabułę, seria może zyskać naprawdę wierne grono odbiorców.

 

Recenzja napisana przez: Gosia Celińska

Moja ocena: 7/10

 

Wydawnictwo: Novae Res

literatura młodzieżowa

Data wydania: 2025-09-29

Liczba stron: 252

ISBN: 9788383739274

 



 Wyjątkowy chłopiec - Miranda Niemirska

Wyjątkowy chłopiec - Miranda Niemirska

 

Prawdziwa siła tkwi w sercu!

W magicznej krainie Miramundii wszystko tętni radością. Wiatr niesie tylko dobre wieści, a dwa księżyce czuwają nad spokojem mieszkańców.

Krąży tu pewna legenda... Mówi ona, że ten, kto dotrze do jeziora Mirabilis i spojrzy w jego taflę, pozna swoją przyszłość. Jeziora strzeże jednak księżycowa dziewczynka, a drogę do niego może odnaleźć tylko ktoś naprawdę wyjątkowy…

Obdarzony niezwykłymi zdolnościami Nikita pragnie odkryć to tajemnicze miejsce. Razem z odważną Lilianą już wkrótce wyruszy w pełną zagadek i cudów wyprawę. W jej trakcie wspólnie przekonają się, że nawet najmniejszy bohater może dokonać wielkich rzeczy…




„Wyjątkowy chłopiec” Mirandy Niemirskiej to niewielka objętościowo, lecz ambitna w swoim przesłaniu opowieść, która próbuje połączyć klasyczną baśń z uniwersalnymi wartościami wychowawczymi. Już od pierwszych stron autorka zaprasza czytelnika do Miramundii – krainy pełnej harmonii, dobra i magii, gdzie rzeczywistość podporządkowana jest prostym, ale ważnym zasadom moralnym. To właśnie ten świat stanowi fundament całej historii.

Fabuła skupia się na Nikicie – chłopcu obdarzonym niezwykłymi zdolnościami, który wraz z przyjaciółką Lilianą wyrusza na poszukiwanie legendarnego jeziora Mirabilis. Motyw podróży, obecny w wielu klasycznych opowieściach dla dzieci, zostaje tu wykorzystany jako pretekst do pokazania procesu dojrzewania, odkrywania siebie oraz uczenia się empatii i odpowiedzialności. Choć sama wyprawa nie jest szczególnie rozbudowana, pełni funkcję symboliczną.

Największą siłą książki jest jej warstwa wartościująca. Autorka konsekwentnie podkreśla znaczenie dobra, uczciwości, wrażliwości na innych i wiary w siebie. W tekście pojawia się wiele zdań o charakterze niemal sentencji, które mogą stanowić punkt wyjścia do rozmów z młodszym czytelnikiem. To właśnie ten aspekt sprawia, że książka może być postrzegana nie tylko jako rozrywka, ale także jako narzędzie edukacyjne.

Nieco słabiej wypada natomiast konstrukcja fabularna. Historia rozwija się bardzo szybko, a niektóre wątki – które mogłyby zostać pogłębione i rozbudowane – zostają jedynie zarysowane. Szczególnie sama podróż bohaterów wydaje się skrócona i potraktowana bardziej jako element tła niż główna oś narracji. Może to pozostawić u czytelnika pewien niedosyt, zwłaszcza jeśli oczekuje bardziej rozbudowanej przygody.

Bohaterowie są sympatyczni i jednoznacznie pozytywni, choć momentami brakuje im większej złożoności. Nikita jako „wyjątkowy chłopiec” spełnia swoją rolę, ale jego postać mogłaby zyskać więcej głębi poprzez pokazanie większych wewnętrznych rozterek czy trudniejszych wyborów. Z kolei relacja z Lilianą wnosi do historii ciepło i lekkość, podkreślając znaczenie przyjaźni.

Styl autorki jest prosty i przystępny, choć miejscami można odnieść wrażenie, że język bywa nieco zbyt podniosły jak na młodszego odbiorcę. Liczne refleksje i moralizatorskie wstawki, choć wartościowe, mogą okazać się wymagające dla najmłodszych czytelników. Wydaje się, że książka najlepiej trafi do dzieci nieco starszych, które potrafią już odnaleźć się w bardziej refleksyjnej narracji.

Na uwagę zasługują również ilustracje, które – mimo że czarno-białe – dobrze współgrają z tekstem i uzupełniają opowieść. Nie dominują nad treścią, ale stanowią przyjemny dodatek, który może zachęcić młodszych czytelników do sięgnięcia po książkę.

„Wyjątkowy chłopiec” to historia, która bardziej stawia na przekaz niż na rozbudowaną akcję. Nie jest to dynamiczna, pełna zwrotów przygoda, lecz spokojna, momentami wręcz refleksyjna opowieść o wartościach i emocjach. Dla jednych będzie to jej największy atut, dla innych – pewne ograniczenie.

Ostatecznie jest to książka, która może znaleźć swoje miejsce w domowej biblioteczce jako lektura do wspólnego czytania i rozmów. Miranda Niemirska stworzyła opowieść ciepłą, pełną dobrych intencji i uniwersalnych prawd, która – mimo pewnych niedociągnięć fabularnych – potrafi zostawić po sobie pozytywne wrażenie.


Recenzja napisana przez: Gosia Celińska

Moja ocena: 8/10

 

Wydawnictwo: Novae Res

literatura dziecięca

Data wydania: 2025-09-26

Liczba stron: 78

ISBN: 9788384230640

 

 


 

Ktoś tu ściemnia - Elżbieta Barczyk

Ktoś tu ściemnia - Elżbieta Barczyk

 

Emocje nie kłamią. Ludzie – wręcz przeciwnie.

Dla Cecylii Wagner ludzie są przeźroczyści. Studentka z łatwością wyczuwa i identyfikuje emocje – nawet te skrywane w najmroczniejszych zakamarkach duszy. To prawdziwy dar… choć czasem również przekleństwo.

Gdy niedaleko jej mieszkania ginie kilku bezdomnych, Cecylia od razu wie, że to nie przypadek. Policja rozkłada ręce, ale ona – wraz z grupą ekscentrycznych, choć piekielnie zdolnych przyjaciół – rusza tropem zbrodni.

Cecylia wykorzystuje osobliwe pomysły, młodzieńczą brawurę i niecodzienne poczucie humoru, co pozwala jej chwytać przestępców oraz zapobiegać przekrętom, co spędza sen z powiek lokalnym stróżom prawa.

Każda sprawa odsłania przed nią coraz mroczniejsze warstwy ludzkiej natury. Na szczęście, nie ma dla niej emocji, których nie potrafiłaby rozszyfrować… ani zagadek nie do rozwikłania.




„Ktoś tu ściemnia” Elżbiety Barczyk to powieść, która na pierwszy rzut oka zapowiada klasyczny kryminał z nutą thrillera psychologicznego, jednak już po kilku rozdziałach okazuje się czymś znacznie lżejszym i bardziej nieoczywistym. Autorka proponuje czytelnikowi historię balansującą między zagadką kryminalną, elementami obyczajowymi a subtelnym humorem, tworząc opowieść, która bardziej relaksuje, niż niepokoi.

Główną bohaterką jest Cecylia Wagner – studentka obdarzona niezwykłą zdolnością odczytywania emocji innych ludzi. Ten dar stanowi jeden z najciekawszych elementów książki, ponieważ pozwala spojrzeć na śledztwo z zupełnie innej perspektywy. Cecylia nie opiera się wyłącznie na faktach czy dowodach, lecz na intuicji i emocjonalnych sygnałach, które dla innych pozostają niewidoczne. To rozwiązanie fabularne wnosi świeżość i wyróżnia powieść na tle bardziej schematycznych kryminałów.

Fabuła koncentruje się wokół serii tajemniczych śmierci bezdomnych, które początkowo nie wzbudzają większego zainteresowania policji. W tym miejscu do akcji wkracza Cecylia wraz ze swoją nietuzinkową grupą przyjaciół. Ich zaangażowanie, choć momentami podszyte młodzieńczą brawurą, nadaje historii lekkości i dynamiki. To właśnie relacje między bohaterami stanowią jeden z najmocniejszych punktów książki.

Struktura powieści przypomina momentami serialową narrację – kolejne rozdziały można odbierać jako odrębne sprawy, które łączy postać głównej bohaterki i jej wyjątkowy talent. Taki układ sprawia, że książkę czyta się szybko i z przyjemnością, choć jednocześnie może on powodować pewien niedosyt u czytelników oczekujących jednej, rozbudowanej i pogłębionej intrygi.

Na szczególną uwagę zasługuje ton całej opowieści. Mimo obecności wątku zbrodni, autorka unika nadmiernego epatowania brutalnością. Zamiast tego stawia na lekkość narracji, humor i przystępność. Dzięki temu „Ktoś tu ściemnia” bliżej do komedii kryminalnej niż mrocznego thrillera, co może być zarówno zaletą, jak i rozczarowaniem – w zależności od oczekiwań czytelnika.

Cecylia jako bohaterka jest postacią bardzo sympatyczną i łatwą do polubienia. Jej sposób bycia, dystans do siebie i specyficzne poczucie humoru sprawiają, że z przyjemnością śledzi się jej poczynania. Jednocześnie jej zdolność, choć interesująca, nie zawsze zostaje w pełni wykorzystana – momentami aż prosi się o głębsze rozwinięcie i bardziej złożone konsekwencje.

Nieco słabiej wypada natomiast warstwa kryminalna, która bywa przewidywalna i niezbyt skomplikowana. Zagadki, choć interesujące, nie stanowią dużego wyzwania intelektualnego, a napięcie jest raczej umiarkowane. Dla jednych będzie to minus, dla innych – zaleta, szczególnie jeśli szukają lekkiej i niewymagającej lektury.

Mimo tych drobnych mankamentów książka spełnia swoją funkcję jako przyjemna, wciągająca opowieść na kilka wieczorów. To historia, która nie przytłacza, a raczej pozwala oderwać się od codzienności i zanurzyć w świecie nieco bardziej barwnym i przewrotnym niż rzeczywistość.

„Ktoś tu ściemnia” to propozycja dla czytelników, którzy cenią sobie oryginalnych bohaterów, lekkie kryminały i historie z przymrużeniem oka. Elżbieta Barczyk stworzyła powieść, która może nie zaspokoi oczekiwań fanów ciężkich thrillerów, ale z pewnością znajdzie swoje miejsce wśród tych, którzy szukają rozrywki, humoru i odrobiny intrygi.

 

Recenzja napisana przez: Gosia Celińska

Moja ocena: 8/10

 

Wydawnictwo: Novae Res

kryminał, sensacja, thriller

Data wydania: 2025-09-19

Liczba stron: 414

ISBN: 9788383739694