Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Justyna Bordzio. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Justyna Bordzio. Pokaż wszystkie posty
Borelioza. Nowa droga - Justyna Bordzio

Borelioza. Nowa droga - Justyna Bordzio

 

Borelioza jest jedną z chorób odkleszczowych, a jej diagnozowanie, leczenie i postrzeganie wywołuje szereg sporów. „Borelioza. Nowa droga” powstała z potrzeby podzielenia się refleksjami autorki i stanowi kontynuację publikacji „Borelioza. Strach i nadzieja.



 

Borelioza. Nowa droga Justyny Bordzio to krótki, ale treściwy e-book, który stanowi kontynuację poprzedniej książki autorki i jest skierowany przede wszystkim do osób dotkniętych problemem chorób odkleszczowych oraz do tych, którzy chcą lepiej zrozumieć zawiłości związane z diagnozą i terapią. Publikacja ma formę refleksji i praktycznych wskazówek — to nie podręcznik medyczny, lecz zbiór doświadczeń i wniosków wyciągniętych z wieloletniej walki z chorobą.

Pierwsze, co uderza, to zwięzłość tekstu: zaledwie dwadzieścia kilka stron sprawia, że „Nowa droga” czyta się błyskawicznie; jednocześnie autorka nie sili się na rozwleczone analizy, tylko idzie prosto do sedna — wskazuje, co jej pomogło, a co okazało się ślepą uliczką. Taki format ma swoje zalety (szybki dostęp do praktycznych rad) i ograniczenia (brak głębokiego omówienia niektórych tematów), więc warto podchodzić do tej książki z oczekiwaniem krótkiej, skoncentrowanej lektury.

Bordzio nie unika trudnych tematów: pisze o problemach z trafną diagnozą, niejednoznaczności testów, sporach środowisk medycznych i o psychologicznym ciężarze życia z przewlekającymi się objawami. Jej styl jest osobisty i bezpośredni — to ktoś, kto przechodził przez te doświadczenia, dzieli się nimi w sposób empatyczny i praktyczny. Dla czytelników, którzy potrzebują potwierdzenia, że ich obawy nie są izolowane, taki głos ma realną wartość.

W części praktycznej autorka skupia się na tym, co realnie można zrobić tu i teraz: zmiany w diecie, organizacja codziennego życia, techniki radzenia sobie ze zmęczeniem i stresem oraz postawy potrzebne w kontaktach z lekarzami. To nie instrukcja „jeden schemat dla wszystkich”, raczej zbiór propozycji, które można adaptować do własnej sytuacji. Dla osób aktywnie poszukujących rozwiązań często takie konkretne wskazówki bywają cenniejsze niż długie teoretyczne rozważania.

Szczególną wartością książki jest też jej wymiar psychologiczny: autorka opisuje strach, bezradność i kłopoty z uzyskaniem wsparcia, ale pokazuje też, jak ważna jest nadzieja i systematyczność w działaniu. Dla wielu pacjentów to aspekt kluczowy — bo borelioza, jak pisze Bordzio, to nie tylko walka z objawami, lecz także z systemem i z izolacją, która często ją towarzyszy. W tym obszarze Nowa droga działa terapeutycznie — nie leczy, ale daje punkt odniesienia i poczucie, że można coś robić.

Trzeba jednak pamiętać o ograniczeniach: krótkie formy rzadko pozwalają na wyważone przedstawienie kontrowersyjnych zagadnień medycznych. Kwestie sporne — jak długość terapii, interpretacja testów czy różne podejścia terapeutyczne — wymagają dodatkowych źródeł i konsultacji ze specjalistami. Czytając „Nową drogę”, warto potraktować ją jako inspirację i relację, a nie jako jedyne możliwe rozwiązanie medyczne.

Recepcja tej publikacji wśród czytelników jest jeszcze skromna — to krótkie wydawnictwo, które dociera głównie do osób zainteresowanych tematem i do tych, którzy znają poprzednią książkę autorki. Niemniej część opinii podkreśla, że forma „krok po kroku” i osobisty głos autorki są dla nich wartościowe i dodały otuchy w trudnych momentach. Jeśli szukasz krótkiego, empatycznego tekstu, który podsunie kilka praktycznych pomysłów i przypomni, że nie jesteś z chorobą sam, „Nowa droga” może być dobrym wyborem.

Podsumowując: Borelioza. Nowa droga to kameralna, szczera i praktyczna publikacja — dobra jako uzupełnienie większej lektury na temat boreliozy lub jako szybkie wsparcie dla osób poszukujących wskazówek na co dzień. Daje nadzieję i podsuwa konkretne pomysły, ale nie zastąpi szerokiej konsultacji medycznej ani rzetelnych materiałów naukowych. Oceniam ją jako wartościowy głos osób z doświadczeniem choroby — szczególnie dla tych, którym potrzeba potwierdzenia, że ich wysiłki mają sens.


Recenzja napisana przez: Gosia Celińska

Moja ocena: 7/10

 

Wydawnictwo: Ridero

Poradniki

Format: e-book

Data wydania: 2024-06-19

Liczba stron: 23

ISBN: 9788383841939


Borelioza. Strach i nadzieja - Justyna Bordzio

Borelioza. Strach i nadzieja - Justyna Bordzio

 

Borelioza. Strach i nadzieja jest debiutem pisarskim, powstałym na bazie własnych doświadczeń, wieloletnich poszukiwań diagnozy, leczenia i funkcjonowania z chorobą. Książka obfituje w praktyczne porady, psychologiczne rozważania i prowokuje do przemyśleń.




Borelioza. Strach i nadzieja to debiutancka książka Justyny Bordzio, która bierze czytelnika za rękę w podróż przez trud, niepewność i ostatecznie — nadzieję wynikającą z walki z chorobą, której często nie widać ani nie słychać, dopóki nie uderzy. To książka, która łączy elementy poradnika ze szczerym świadectwem — osobistym, emocjonalnym, czasem bolesnym — ale też dającym siłę.

Autorka opowiada o wieloletnich poszukiwaniach diagnozy, o ścieżkach leczenia i — co nie mniej ważne — o życiu pomiędzy dniem, w którym choroba przypomina o sobie, a tym, w którym nadzieja jeszcze nie wygasła. Widać, że Bordzio nie pisze z dystansu, tylko z doświadczenia — a to nadaje książce autentyczność. Niektóre fragmenty wydają się znajome tym, którzy sami mierzyli się z bólem niewyjaśnionych objawów, z frustracją lekarzy, którzy nie zawsze wiedzą, jak pomóc, oraz z odrzuceniem, jakie potrafi być równie dotkliwe jak sama choroba.

Mocną stroną tekstu są praktyczne porady, które autorka dzieli — nie w formie akademickiego wykładu, ale w oparciu o własne doświadczenia. To m.in. sugestie dotyczące diety, zarządzania stresem, życia codziennego z ograniczeniami, które borelioza narzuca. Dla wielu czytelników to najcenniejsza część — bo gdyby tylko opisy trudów, byłaby to literatura smutna, ale niewyczerpująca.

Psychologiczna warstwa książki jest równie istotna: strach przed nieznanym, wątpliwości – czy objaw oznacza to, czy tamto, czy lekarz to widzi, czy cierpienie ma sens, czy ktoś wierzy. Autorka nie unika mówienia o wstydzie, o poczuciu bycia nie do końca zrozumianym albo bagatelizowanym, co w kontekście chorób długo nierozpoznanych często się zdarza. To, moim zdaniem, czyni książkę ważną dla tych, którzy sami chorują, jak i dla tych, którzy chcą zrozumieć, co to znaczy chorować „na marginesie” medycznej pewności.

Książka nie jest idealna — można odczuć, że pewnych wątków mogłoby być więcej, że czasem informacje się powtarzają albo że nie wszystkie propozycje leczenia są w niej tak szczegółowe, jak by się chciało. Ale może tak być celowo: Bordzio zdaje się wiedzieć, że nie każdy musi przejść dokładnie tak samo, że każda ścieżka będzie inna, i że czytelnik musi wyłowić to, co dla jego sytuacji jest przydatne.

Format książki — 117 stron — sprawia, że lekturę można ukończyć stosunkowo szybko, ale to lektura, która zostaje w pamięci. Nie dlatego, że każdy rozdział jest odkrywczy, ale dlatego, że momenty identyfikacji, momenty, kiedy czytelnik pomyśli „to też ja”, są silne. Bordzio nie stara się rozbierać choroby na najdrobniejsze osie biochemiczne (co mogłoby być trudne bez wiedzy specjalistycznej), ale stawia na to, co człowieka najbardziej boli i co najbardziej pomaga: emocje, wsparcie, zmiany w życiu codziennym.

Co do wartości dla czytelnika: Borelioza. Strach i nadzieja to książka, którą poleciłabym zarówno tym, którzy żyją z boreliozą, jak i tym, którzy chcą lepiej zrozumieć, z czym się wiąże. Są w niej elementy edukacyjne, ale też coś więcej — empatia, która często w medycznych poradnikach bywa pomijana.

Podsumowując: ta książka to przede wszystkim świadectwo. Świadectwo cierpienia, ale i walki. Świadectwo, że nadzieja, choć czasem cienka, bywa paliwem wystarczającym, by wstać rano i szukać dalej pomocy.

Moja ocena: 8/10 — za odwagę, autentyczność i za to, że daje czytelnikowi coś, czego często mu brakuje: poczucie, że nie jest sam.


 Recenzja napisana przez: Gosia Celińska

Moja ocena: 8/10

 

Wydawnictwo: Ridero

Poradniki

Format: papier

Data wydania: 2017-12-17

Liczba stron: 117

ISBN: 9788381263573

 

Inna twarz - Justyna Bordzio

Inna twarz - Justyna Bordzio

 Elwira, Marlena i Maciej są głównymi bohaterami opowiadania. Każda z tych osób skrywa swoją historię. Marlena dla swojej córki jest w stanie zrobić wszystko. Pewnego dnia na swojej drodze spotyka Macieja i ma nadzieję, że pomoże on przede wszystkim Elwirze, dla której liczy się każdy dzień. Okazuje się, że reguły rządzące medycyną nie są tak proste jak się wydaje. Opowiadanie przedstawia świat podstępów i niejasnych eksperymentów medycznych, które mogą przynieść nieoczekiwane konsekwencje.



Inna twarz to krótkie opowiadanie Justyny Bordzio — zaledwie 53 strony — które zapowiada się jako historia z dużym potencjałem, ale niestety chwilami wydaje się jedynie szkicem większej narracji. Autorka proponuje temat moralnych dylematów, nadużyć w medycynie i relacji matka-dziecko w dramatycznych warunkach, jednak realizacja sprawia, że przekaz pozostaje niedokończony.

 Na samym początku poznajemy Marlena, matkę chorej Elwiry, która dla ratunku dziecka jest zdolna na wiele. To, co miało być nadzieją, prowadzi do spotkania z Maciejem — lekarzem, który skrywa mroczne aspekty swojej osoby. To zestawienie — matczyna miłość, niewinność chorej córki i cień etycznie wątpliwych eksperymentów medycznych — tworzy fundament napięcia, który niestety bywa rozmyty przez szereg uproszczeń.

 Postać doktora Macieja jawi się jako antagonistyczna: z jednej strony szanowany specjalista, z drugiej strony – człowiek o niejasnych motywach, który zdaje się traktować pacjentkę jak przypadek, a nie człowieka. Jego relacja z matką dziewczynki balansuje między obietnicą pomocy a wykorzystywaniem jej bezsilności. Ta dwuznaczność mogłaby być bardzo silnym elementem opowieści, gdyby została lepiej rozwinięta.

 Największym mankamentem opowiadania jest skrótowość. Historia urywa się zanim zdąży rozwinąć wątki poboczne: motyw eksperymentów medycznych, obawy matki, historia doktora — wszystko to jest częściowo tylko naszkicowane. W efekcie pewne elementy fabuły sprawiają wrażenie niewykorzystanych. Problemy bohaterów są realistyczne, ale zabrakło miejsca, by je w pełni zbadać.

 Dialogi i budowa akcji również nie zawsze przekonują. W niektórych momentach wypowiedzi bohaterów zabrakło naturalności, a sceny medyczne (z doktorem-eksperymentatorem) zdają się pędzić, byle tylko zmieścić się w ograniczonym formacie. Tekst raz prowadzi narrację z perspektywy matki, raz z innej strony — czasem ta zmiana pomaga, innym razem dezorientuje.

 Zaletą Innej twarzy jest jednak to, że porusza ważne kwestie: zaufanie do lekarza, etyka medyczna, granica między pomocą i wykorzystaniem oraz siła matczynej troski. Mimo że nie wszystkie wątki są domknięte, opowiadanie skłania do refleksji. Czy człowiek w sytuacji bezsilności zawsze może liczyć na moralność instytucji? Jak bardzo można zaufać słowom specjalisty? To pytania, które Bordzio stawia i które pozostają w głowie po lekturze.

 Format e-booka i krótka forma mogły ograniczyć możliwość rozwinięcia fabuły, ale też sprawiają, że historia czyta się szybko — co jest jej plusem, jeśli ktoś szuka czegoś lekkiego, ale z potencjałem. Ta lekkość jednak zawiera też pewne ryzyko — że opowiadanie nie dostarcza satysfakcjonującego zakończenia ani poczucia, że całość została dopracowana.

 Podsumowując, Inna twarz to historia z mocnym pomysłem i tematem, który mógłby być podstawą do większej powieści lub serii opowiadań rozwijających postaci i konsekwencje ich wyborów. W obecnej formie pozostaje dziełem ciekawym, ale niewystarczająco wykorzystywanym. Mimo to może zainteresować czytelników, którzy chcą krótkiej lektury z poruszającym motywem i skłonnością do refleksji nad tym, co znaczy być zależnym od drugiego człowieka w sytuacji kryzysowej.

 

Recenzja napisana przez: Gosia Celińska

Moja ocena: 7/10

 

Wydawnictwo: Ridero

literatura obyczajowa, romans

Format: e-book

Data wydania: 2022-11-17

Liczba stron: 53

ISBN: 9788383243917

 



Zwykłe życie - Justyna Bordzio

Zwykłe życie - Justyna Bordzio

 

„Zwykłe życie” stanowi zbiór opowiadań o relacjach, marzeniach i sukcesie. Jest to kilka niezwiązanych ze sobą historii. Magdalena, Robert, Olga, Milena i inni bohaterowie skrywają swoją niepowtarzalną historię. Wszyscy, bez względu na miejsce zamieszkania i sytuację, w której znajdują się, nie poddają się w drodze do spełnienia swoich pragnień.

„Zwykłe życie” dotyczy czasu, którego nie można cofnąć ani odzyskać. To opowiadania, które napisało życie.



„Zwykłe życie” Justyny Bordzio to zbiór krótkich opowiadań, który mimo skromnej objętości potrafi zostawić po sobie ślad. Autorka nie sili się na wielkie fabularne uniesienia, nie tworzy skomplikowanych intryg, nie ucieka w literackie fajerwerki. Zamiast tego oddaje głos codzienności – tej niedoskonałej, zwyczajnej, ale jakże bliskiej każdemu z nas.

Książka zawiera pięć niezależnych historii, z których każda opowiada o innej osobie, zmagającej się ze swoimi pragnieniami, rozczarowaniami i decyzjami. Magdalena, Robert, Olga, John i Joanna to bohaterowie różnych środowisk, w różnym wieku, z odmiennymi doświadczeniami. Łączy ich jedno – potrzeba zmiany i tęsknota za życiem, które będzie nie tylko „zwykłe”, ale i spełnione.

To, co szczególnie ujmuje w tym zbiorze, to naturalność bohaterów. Autorka przedstawia ich bez upiększeń, z ich słabościami, niepewnością i czasem błędnymi wyborami. Magdalena, która pragnie wyrwać się z cienia małżeńskiej stagnacji i szarej codzienności; Robert, który za zewnętrznym sukcesem ukrywa wewnętrzną pustkę; Olga, szukająca spokoju na prowincji, a może i czegoś więcej – wszyscy oni są ludźmi, jakich mijamy na co dzień. I może właśnie dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić.

Bordzio pisze prostym, klarownym językiem, unikając zbędnych ozdobników. Nie epatuje dramatyzmem, ale pozwala emocjom wybrzmieć – subtelnie, często między wierszami. W kilku miejscach czuć, że opowiadania mogłyby zostać rozwinięte w dłuższe formy – niektóre zakończenia zostawiają niedosyt, inne wręcz proszą się o ciąg dalszy. Ale może właśnie na tym polega urok tej książki: autorka daje nam szkic, zaproszenie do snucia dalszych losów bohaterów we własnej wyobraźni.

„Zwykłe życie” nie unika tematów poważnych: samotność, niespełnienie, utracone szanse, potrzeba bliskości – to wszystko przewija się przez karty książki. Mimo to całość nie przytłacza, a wręcz przeciwnie – daje ukojenie. Jest coś bardzo terapeutycznego w tej lekturze. Jakby czytelnikowi ktoś szeptał do ucha: „Nie jesteś sam w swoich wątpliwościach. Inni też się z nimi zmagają”.

Na uwagę zasługuje także fakt, że autorka nie moralizuje. Nie podsuwa gotowych odpowiedzi, nie rozstrzyga, co jest dobre, a co złe. Pozwala swoim bohaterom doświadczać życia – czasem boleśnie, czasem naiwnie, ale zawsze autentycznie. To do czytelnika należy interpretacja i refleksja.

Choć książka nie zajmuje dużo miejsca w torbie ani na półce, to zdecydowanie mieści w sobie wiele emocji i tematów do przemyślenia. Można ją przeczytać w jedno popołudnie, w tramwaju czy wieczorem przed snem – ale myśli, które po niej zostają, zostają na dłużej.

„Zwykłe życie” to pozycja idealna dla tych, którzy cenią literaturę bliską ludziom, opowieści z życia wzięte, w których najważniejsze są emocje i relacje. Dla wszystkich, którzy potrzebują zatrzymania się i spojrzenia na swoje własne „zwykłe” życie z nowej perspektywy. Bo być może ono – podobnie jak w tych opowiadaniach – okaże się mniej zwyczajne, niż się wydaje.

 

Recenzja napisana przez: Gosia Celińska

Moja ocena: 8/10

 

Wydawnictwo: Ridero IT Solutions

literatura obyczajowa, romans

Data wydania: 2025-05-26

Liczba stron: 93

ISBN: 9788384144756


 

Dziewczyna w różowych skarpetach - Justyna Bordzio

Dziewczyna w różowych skarpetach - Justyna Bordzio

 

„Dziewczyna w różowych skarpetach” jest opowiadaniem rozgrywanym w jednej z europejskich stolic. To opowieść o dwóch przestrzeniach i jednej bohaterce. Historia o dwóch odmiennych światach, która pozwala nieco inaczej spojrzeć na czas i przestrzeń. Okazuje się, że można przebywać jednocześnie w dwóch miejscach.





 „Dziewczyna w różowych skarpetach” Justyny Bordzio to krótka, ale niezwykle intrygująca opowieść, która balansuje na granicy rzeczywistości i snu. Autorka w zaledwie 61 stronach zdołała zarysować świat pełen symboli, niedopowiedzeń i refleksji, pozostawiając czytelnika z więcej niż jednym pytaniem. To opowiadanie nie tyle opowiada konkretną historię, co raczej buduje pewien stan – atmosferę zagubienia, poszukiwania i wewnętrznej przemiany.

Tytułowa dziewczyna to nie imię ani nazwisko, lecz raczej symbol – figury, która z jednej strony ucieka od czegoś, a z drugiej nie do końca wie, dokąd zmierza. Jej podróż przez miasto, złapanie taksówki bez kierowcy, a potem coraz bardziej nierealne obrazy sugerują, że nie mamy do czynienia z realistyczną historią. To bardziej podróż przez świadomość, przez własną tożsamość – czasem bolesna, czasem absurdalna, często niepokojąco znajoma.

Różowe skarpety stają się tutaj czymś więcej niż tylko detalem garderoby – to punkt odniesienia, kotwica tożsamości, coś, co zostaje z bohaterką mimo wszystkich zmian, jakie przechodzi. To jednocześnie gest buntu, wyróżnienia się z tłumu, ale też subtelne przypomnienie o dziecięcej wrażliwości, którą wciąż w sobie nosi. Autorka pozostawia nam swobodę interpretacji, nie podając jednoznacznych odpowiedzi.

Forma opowiadania – bardzo skrócona, momentami wręcz szkicowa – budzi niedosyt, ale niekoniecznie w złym znaczeniu. To raczej świadome pozostawienie przestrzeni dla czytelnika. Gdy kończymy lekturę, mamy ochotę dowiedzieć się więcej: kim tak naprawdę była dziewczyna? Co ją spotkało? Gdzie kończy się rzeczywistość, a zaczyna fantazja? Te pytania, choć pozbawione odpowiedzi, nadają tekstowi drugie życie.

Styl Justyny Bordzio jest lekki, przystępny, niemal liryczny w niektórych momentach, co dobrze współgra z onirycznym klimatem. To nie jest opowiadanie, które porwie wartką akcją – jego siłą są nastrój i subtelna metaforyka. Mimo tego, że niektóre sceny są abstrakcyjne, nie gubimy się w nich. Wręcz przeciwnie – mają w sobie coś z marzenia sennego, którego logika jest zrozumiała tylko na poziomie emocjonalnym.

Opowiadanie porusza też ważny, choć nie wprost wypowiedziany temat zdrowia psychicznego. Pojawia się wzmianka o pobycie w zakładzie psychiatrycznym, o trudnych emocjach i poczuciu odłączenia od świata. To nie jest historia, która diagnozuje czy ocenia, ale raczej próba ukazania wewnętrznej rzeczywistości osoby, która próbuje odnaleźć siebie po przejściach.

Choć nie każdemu przypadnie do gustu taka forma – niektórzy mogą czuć się rozczarowani brakiem wyjaśnień – miłośnicy literatury z pogranicza realizmu i fantastyki znajdą tu coś dla siebie. To opowieść dla tych, którzy lubią czytać między wierszami, którzy cenią sobie otwarte zakończenia i nieoczywiste metafory.

„Dziewczyna w różowych skarpetach” to nie książka dla każdego, ale z pewnością dla tych, którzy szukają czegoś nieszablonowego. Mimo kilku niedociągnięć (zwłaszcza w budowie postaci i tempie narracji), jest to propozycja warta uwagi, zwłaszcza jako punkt wyjścia do dalszych przemyśleń. Moja ocena: 5/10 – z dużym potencjałem na więcej, jeśli autorka zdecyduje się wrócić do tej historii w formie pełnowymiarowej powieści.

 

Recenzja napisana przez: Gosia Celińska

Moja ocena: 5/10

 

Wydawnictwo: Ridero

Data wydania: 2023-06-14

Liczba stron: 61

ISBN: 9788383512815

 

Dziewczyny w garniturach - Justyna Bordzio

Dziewczyny w garniturach - Justyna Bordzio

 

„Dziewczyny w garniturach” są opowieścią inspirowaną prawdziwym życiem kobiet mieszkających w dużym mieście. Trzy dziewczyny. Dobrze wykształcone. Trzy historie. Kulisy życia w stolicy. Wszystkie pracują w szklanym wieżowcu. W pracy dają z siebie wszystko. Czy uda się im znaleźć szczęście w życiu prywatnym? Jaki wpływ na ich życie będą miały przemyślane lub nieprzemyślane decyzje? Jak żyć w wielkim mieście i czy warto poświęcić wszystko?





 „Dziewczyny w garniturach” Justyny Bordzio to opowieść, która z jednej strony może wydawać się dobrze znana – bo ile już było historii o kobietach w korporacjach – a z drugiej wciąga autentycznością, szczerością i kobiecą wrażliwością. Autorka snuje historię trzech kobiet żyjących i pracujących w Warszawie – mieście, które nie daje złapać oddechu, a każdą słabość wykorzystuje przeciwko tym, którzy odważyli się tu zamieszkać.

Poznajemy Ewę, Ankę i Martynę – kobiety wykształcone, ambitne, dobrze sytuowane, które w oczach zewnętrznego świata są symbolem sukcesu. Garnitury, szpilki, eleganckie torebki – wszystko się zgadza. Ale gdy tylko przekroczymy próg ich codzienności, widzimy coś zupełnie innego: zmęczenie, frustrację, samotność i tęsknotę za prostym szczęściem. Każda z bohaterek próbuje odnaleźć się w tej miejskiej dżungli na swój sposób – jedne marzą o ucieczce, inne o miłości, jeszcze inne o chwili wytchnienia.

Książka jest silnie osadzona w realiach współczesnego życia w dużym mieście. Bordzio nie idealizuje rzeczywistości – pokazuje ją taką, jaka jest: głośną, szybką, wymagającą, często niesprawiedliwą. W tej rzeczywistości kobiety muszą nie tylko walczyć o swoje miejsce w firmie, ale i o swoje zdrowie psychiczne, relacje i poczucie tożsamości. Autorka dobrze uchwyciła to, co często pomijane – cichą walkę kobiet z codziennością, która nie daje chwili wytchnienia.

Relacje między bohaterkami to kolejny mocny punkt powieści. Choć każda z nich ma swoje problemy, tworzą wspierającą się, choć nieidealną grupę. Ich rozmowy, wspólne obiady czy chwilowe uniesienia sprawiają, że nawet najciemniejsze momenty wydają się nieco lżejsze. Czuć między nimi więź, a czytelnik momentami odnosi wrażenie, że zna je osobiście – jak koleżanki z pracy, z którymi wypija się kawę w przerwie na lunch.

Styl Justyny Bordzio jest lekki i przystępny. Autorka nie sili się na literackie ozdobniki, a mimo to trafia w sedno. Pisze o emocjach w sposób bezpośredni, ale delikatny. Dzięki temu książkę czyta się szybko, ale też z refleksją. Zmusza do zatrzymania się i zadania sobie pytań: czy ja też nie zgubiłam gdzieś po drodze swoich marzeń? Czy praca rzeczywiście daje mi satysfakcję, czy może tylko ją udaję?

Choć fabuła nie zaskakuje i nie ma tu dramatycznych zwrotów akcji, siła tej powieści tkwi właśnie w jej codzienności. To książka, która pokazuje, że wielkie zmiany zaczynają się od małych decyzji, że warto zawalczyć o siebie nawet wtedy, gdy wszystko wokół mówi: jeszcze nie teraz. A może właśnie wtedy – teraz – jest najlepszy moment, żeby coś zmienić.

Nie bez znaczenia jest także wątek miłosny, pojawiający się w życiu każdej z bohaterek. To nie są bajkowe historie, ale opowieści o szukaniu bliskości i bezpieczeństwa. Czasem udane, czasem bolesne, zawsze jednak szczere i pełne emocji. Miłość w „Dziewczynach w garniturach” nie wybawia, ale daje impuls do działania i otwiera oczy na to, co w życiu naprawdę ważne.

„Dziewczyny w garniturach” to powieść nie tylko dla kobiet pracujących w korporacjach. To historia o zmęczeniu, nadziei i potrzebie zmiany. O tym, że każda z nas ma prawo zatrzymać się i powiedzieć: dość. Nie jest to literatura, która zmieni nasze życie, ale może być początkiem refleksji nad tym, co robimy ze swoim czasem, siłą i marzeniami. I może właśnie dlatego warto po nią sięgnąć.

 

Recenzja napisana przez: Gosia Celińska

Moja ocena: 7/10

 

Wydawnictwo: Ridero IT Solutions

Data wydania: 2020-03-15

Liczba stron: 238

ISBN: 9788381898539