Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Znak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Znak. Pokaż wszystkie posty
Air fryer. Przepisy na dania jednokoszykowe - Clare Andrews

Air fryer. Przepisy na dania jednokoszykowe - Clare Andrews

 



Air fryer sprawdza się w kuchni bez wątpienia. Co jednak jest największą bolączką jego użytkowników? Problem pod roboczym tytułem: mięsko osobno, ziemniaczki osobno... A gdyby tak wszystko w jednym koszu? Oszczędność czasu i wody (zmywanie)... a przy tym lepsze samopoczucie osoby gotującej - bo wreszcie jej cierpliwość nie jest wystawiana na próbę. Autorka udowadnia, że to możliwe, a dodatkowo smaczne. Każdy bowiem znajdzie wśród 80 przepisów coś, co odpowiada jego kubkom smakowym.


Podzielono je na pięć podstawowych grup: drób, mięso (a drób to nie mięso?), ryby i owoce morza, przepisy wegetariańskie oraz desery. Poza tym oczom czytelnika ukażą się także porady dotyczące air fryera, akcesoriów do tego urządzenia a także 'pomoce kuchenne' - przeliczanie proporcji składników, tabele temperatur, informacje o wartościach odżywczych.


Książka jest pięknie wydana. Każdy przepis potwierdzono urokliwym zdjęciem potrawy, wszak je się też oczami. 


Autorka przyznaje, że kluczem do skutecznego gotowania jednokoszykowego jest odpowiednie ułożenie składników warstwa po warstwie - aby były gotowe w odpowiednim czasie.


Każdy przepis podany jest w proporcjach dla czterech osób, ale łatwo i przystępnie dopasujemy ilość składników do dowolnej liczby konsumujących. 


Książka poza ogromem receptur jest poniekąd także pomocnikiem użytkownika air fryera. Znajdziemy w niej praktyczne porady, w tym tajemniczy 'test kiełbaski'.


Jest spora różnorodność regionów z których pochodzą potrawy: znajdziemy tu i kuchnię włoską, amerykańską czy orientalną. Niektóre bardziej tradycyjne, inne z kulinarną fantazją - wszystkie jednak dokładnie wyjaśnione, aby kucharz na dowolnym poziomie zaawansowania sobie poradził.


Pozycja na pewno wzbogaci Wasze domowe menu. Nie gwarantuję, że pozbędziecie się całkowicie klasycznego piekarnika czy kuchenki, jednak zaskoczy Was, jak wiele można zrobić w tak, bądź co bądź, małym urządzeniu.


Warto również zapoznać się z poprzednią książką autorki: 'Air fryer. Przepisy na prawie wszystko'. Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć: Smacznego!


Zrecenzowała: zielony_motyl



Tytuł: Air fryer. Przepisy na dania jednokoszykowe

Autor: Clare Andrews

Wydawnictwo: Znak JednymSłowem

Data wydania: 27.08.2025

Liczba stron: 200

ISBN: 9788383676654
Między końcem a początkiem - Jojo Moyes

Między końcem a początkiem - Jojo Moyes

 


Najnowsza książka Moyes to przede wszystkim opowieść o rodzinie, więzach, miłości... ale nie tylko tej romantycznej.


Główna bohaterka, Lily napisała bestseller - poradnik małżeński. Akurat gdy został wydany, odszedł od niej mąż. Kiepsko, prawda? Jednak sytuacja zapewniła jej swoistą reklamę i wspomogła promocję. Teraz staje przed wyzwaniem stworzenia nowej książki o randkowaniu... tyle, że wychowując dwie córki, z pomocą opiekuńczego ojczyma trochę 'wypadła z obiegu'. Czy zdobyć nowe doświadczenia pomoże jej misiowaty ogrodnik? A może zapracowany wdowiec poznany pod szkołą?


Powieść mimo swej objętości - ponad pięćset stron - da się przeczytać za jednym zamachem. Jestem tego żywym przykładem. I nie chodzi nawet o wartką akcję (spokojnie, nie ma dłużyzn), ale atmosferę, jaką autorka stworzyła. Ta nieokiełznana, patchworkowa rodzina jest dzięki swym licznym wadom po prostu urocza. Taka ludzka. I choć pojawiają się problemy (bo gdzie ich nie ma), bohaterowie mają twarde kręgosłupy moralne, a raczej zwyczajnie się o siebie troszczą. Każdy na swój unikalny sposób.


W czytaniu nie przeszkadza też, że fabuła jest dość przewidywalna, momentami wręcz oczywista (ale jeszcze możecie się pod koniec zaskoczyć). Miło, że pojawił się polski akcent - choć maleńki: Polacy pomagają bohaterom w transporcie przy przeprowadzkach.


Lwią część fabuły poznajemy z perspektywy Lily, jednak jest kilka rozdziałów widzianych okiem jej nastoletniej córki, a trafimy też na kluczowy (wiele wyjaśniający) z przeszłości, gdzie narratorem jest nieżyjąca już matka.


Jeśli lubicie literaturę obyczajową - to must have. Jeśli znacie twórczość autorki - Moyes nie zawodzi fanów. Jeśli to kompletnie nie Wasze klimaty, pewnie zrezygnujecie już w księgarni, widząc opasły tom. Jeśli jednak od czasu do czasu dajecie szanse intrygującej historii, która ogrzewa serce, ta spodoba się na pewno.


Może to nie jest powieść dla każdego (czy taka istnieje?) ale w swojej kategorii jest na naprawdę wysokim poziomie. Do tego stopnia, że przekonuje nawet romansofobów. Nie razi przesadnym romantyzmem, a emanuje rodzinnym ciepłem i prawdziwą miłością. Zasłużone 9/10.


Zrecenzowała: zielony_motyl


Tytuł: Między końcem a początkiem

Autor: Jojo Moyes

Wydawnictwo: Znak JednymSłowem

Data wydania: 18.06.2025

Liczba stron: 512

ISBN: 9788383671406

Trzy siostry. Cisza - Katarzyna Michalak

Trzy siostry. Cisza - Katarzyna Michalak

 



Katarzyna Michalak to już wyrobiona marka na polskim rynku wydawniczym. Czy to gwarantuje jakość?


Mamy oto przed sobą ostatnią część trylogii Trzy siostry. W Ciszy wszystkie wątki zostaną wyjaśnione i poznamy zakończenie burzliwej i pełnej cierpienia historii trzech bohaterek. A może jednak autorka pokusi się o czwarty tom?


Nie myślcie jednak, że zbliżamy się prostą drogą do finału. Otóż nie - Michalak serwuje nam kręte ścieżki i zaskakujące wydarzenia przemieszane z tymi, które da się przewidzieć, nie jest jednak nudno.


W tym tomie siostry zostaną zaskoczone listem poleconym. Znajduje się w nim informacja, że w związku ze śmiercią matki, teraz Daniela ma opłacać pobyt w ekskluzywnym hospicjum Dianie Topoli. Kim jest pensjonariuszka? Co ją łączy z trójką kobiet? Czy to, jak ma nadzieję Dominika, zaginiona, a raczej ukryta przed światem w drogim domu opieki babcia? I wreszcie, skąd ewentualnie wziąć pieniądze, o które dopomina się ośrodek Dom Płaczącej Wierzby? To aż sześćdziesiąt tysięcy...


Autorka w powieści nie tylko ukazuje dalsze losy bohaterów, ale i te wcześniejsze. Odsłania przed czytelnikiem wydarzenia z przeszłości, aby mógł lepiej zrozumieć motywacje i reakcje postaci.


Michalak jest mistrzynią pisania o uczuciach i tworzy literaturę obyczajową niezwykle przystępną dla odbiorcy, z dobrze wyważonymi proporcjami. Mamy zwroty akcji, smak kryminału, doprawienie dramatem i przede wszystkim ogrom emocji.


Nie wszyscy bohaterowie są jednak 'do rany przyłóż', a zdarzają się i tacy ani niewinni, ani na wskroś źli. Autorka żongluje fikcyjnymi duszami i odczuciami czytelnika, by na koniec mógł poczuć gęsią skórkę.


Powieść jest stosunkowo krótka. Nie ma nawet trzystu stron gołego tekstu, a w wersji papierowej cechuje się dużą czcionką. Przemkniemy więc przez nią bardzo szybko i aż dziwi, że w tak okrojonej ilości słów udało się przekazać tak wiele. Nie natrafimy na dłużyzny, akcja pędzi na złamanie karku. Po prostu mistrzostwo literatury popularnej. 


Tempu czytania sprzyjają też krótkie, acz esencjonalne rozdziały, w których na początku znajdziemy przemyślenia bohaterów (nie tylko tytułowych sióstr), a następnie bieżące wydarzenia lub wspomnienia.


Na koniec zdradzę kilka szczegółów. Nie czytałam poprzednich tomów - w niczym to nie przeszkadza. Przeszłość jest wyjaśniona dokładnie, a przedstawione postacie nie mylą się - nawet jeśli są kolejną osobą z imieniem na literę D.


Nie jestem też fanką powieści obyczajowej, a tym bardziej romantycznej. Czytuje okazjonalnie, dla odmiany od kryminałów. I powieści Michalak, w tym najnowszą Ciszę, niezmiennie doceniam i świetnie się przy czytaniu bawię. To bowiem świadczy najlepiej o wybitnej klasie autora - przyciągnąć 'nie swojego' odbiorcę i Michalak to potrafi. 


O fanach gatunku też nie zapomina. Tajemnice, zwierzenia, romanse, uczucia, cierpienia, lęki czy można zaufać. To wszystko jest w tej książce. I mam z nią tylko jeden problem: trochę czuję niedosyt, bo przemknęłam przez nią sprintem, a trochę doceniam kunszt, że nie miałam okazji się w tym biegu zatrzymać. Oceniam z oczarowaniem na 10/10.


Zrecenzowała: zielony_motyl


Tytuł: Trzy siostry. Cisza

Autor: Katarzyna Michalak

Wydawnictwo: Znak JednymSłowem

Data wydania: 12.02.2025

Liczba stron: 320

ISBN: 9788383671130

Promocja na "Szczęście pisane marzeniem" w Empiku na Mikołajki

Promocja na "Szczęście pisane marzeniem" w Empiku na Mikołajki

 


Wydawnictwo Znak przygotowało dla Was specjalną, promocyjną ofertę na papierowe wydanie książki Szczęście pisane marzeniem.

Najnowszą, osadzoną mocno w świątecznym klimacie powieść Katarzyny Michalak zakupicie w wyjątkowo korzystnej cenie (24,99zł) w internetowym sklepie Empik. 

Aby zgarnąć książkę na promce, w koszyku musicie wpisać kod: "marzenie".

Na naszym blogu natomiast możecie przeczytać recenzję Szczęścia pisanego marzeniem.

Idealny prezent na dzisiejsze Mikołajki? Dla książkoholika na pewno. Z życzeniami: Zaczytanych Świąt!.



Szczęście pisane marzeniem - Katarzyna Michalak

Szczęście pisane marzeniem - Katarzyna Michalak

 


Katarzyna Michalak raczy nas w okresie przedświątecznym kolejną książką o miłości i udowadnia, że na literaturze obyczajowej zna się świetnie!

Początek opowieści jest dość smutny. Poznajemy Gabriela, który cierpi po śmierci swojej ukochanej siostry. Młody mężczyzna tak przeżywa stratę, że postanawia odciąć się od świata na wsi pod Nowym Sączem i wieść tam pustelnicze życie w towarzystwie jedynie (albo aż!) cocker spanielki i przygarniętego kota.

Wszystko zmienia się, gdy eksplorując nocą las spotyka przemarzniętą dziewczynę. Niesie ją na rękach osiem kilometrów do domu, śnieg sypiący nieustępliwie odcina ich od świata w malowniczej chatce na końcu wsi. Tylko skąd wziąć leki dla chorej z gorączką? 

Motyw z zaśnieżonym domem, do którego (i z którego) nikt nie może się dostać (i wydostać) jest w literaturze, powiedziałabym, stary jak świat. Niemniej jest to jedna z moich ulubionych opraw historii. Zima, biały puch, ciepła oaza, morderca do złapania… zagalopowałam się – u Michalik to powieść obyczajowa i mordercy nie ma.

Jest za to sporo goryczy, leczenia ran (tak fizycznych, jak i duchowych), budzącej się nadziei. To idealna wręcz lektura na zimowy czas. Autorka nie tylko fabułą wprowadza nas w świąteczny nastrój. Pod koniec książki postanawia podzielić się z nami swoimi sprawdzonymi sposobami na wczucie się w bożonarodzeniowy klimat. Czy będą to własnoręcznie wykonane kartki i dekoracje, domowe spa, czy pieczenie sernika – propozycji jest jeszcze kilka.

Powieść przeczytamy w rekordowym tempie. Cechuje ją niebywała lekkość (jakby w kontraście do poruszanych w niej trudnych tematów), a największą wadą, do jakiej muszę się przyczepić, jest kompletne odrealnienie. I choć spora część wydarzeń wręcz nie miała prawa mieć miejsca, wybaczamy to autorce. Wszak chodzi nam o świąteczną historię, która ma obudzić w nas nadzieję i miłość.

Miłości nie zabraknie na pewno. Polecam gorąco i w swojej kategorii (świątecznych lektur) nie mogę ocenić książki na mniej niż 10/10. Śpieszcie się do księgarń lub zamawiajcie online z szybką wysyłką. Wszak już grudzień w pełni. Do tego świeca o zapachu piernika lub cynamonu (jak zaleca na kartach Michalak) i popłyniecie w magię i odnajdziecie chwilę "Szczęścia pisanego marzeniem".


Zrecenzowała: zielony_motyl


Tytuł: Szczęście pisane marzeniem
Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Znak Jednym Słowem
Data wydania: 27.11.2024
Liczba stron: 320
ISBN: 9788383671369
Zaśnij, diabeł patrzy - Cyryl Sone

Zaśnij, diabeł patrzy - Cyryl Sone



Akcja książki rozpoczyna się na pozór niewinnie. Nikodem Rand, wypalony pisarz, podróżuje swoim wypasionym wozem po Polsce bez celu. Na swej drodze spotyka autostopowiczkę, Sarę, która kieruje się w okolice Dunli – pobliskiego jeziora. Wszyscy fani horrorów wiedzą, że wsiadanie do auta z nieznajomym kończy się dla młodych dziewczyn nieciekawie…i tak jest też tym razem. Obudziwszy się po ostrej imprezie w okolicznym lesie, Niko dowiaduje się, że Sara została zamordowana, a on sam… cóż, niewiele pamięta. Czy skrzywdził dziewczynę podczas narkotycznych wizji? Nie jest pewien. Rozpoczyna więc prywatne śledztwo (jako były student prawa i autor kryminałów ma o tym przynajmniej mgliste pojęcie). Czy pozna prawdę? Czy w odkryciu tajemnicy pomogą mu postacie z przeszłości?

Zaśnij, diabeł patrzy z uwagi na mroczny klimat zaklasyfikowałabym bardziej jako horror (nie brak brutalnych scen) niż kryminał. I nie chodzi tu nawet o same surowe zbrodnie, a o atmosferę. Nad Dunlą wisi swego rodzaju klątwa, ludzie mają własne majaki, całość kisi się w gęstym sosie. Nad wszystkim unosi się widmo grzechu i "nie-spokoju" (na to określenie natkniemy się w powieści wiele razy). Nie zabraknie także interesów wątpliwej moralności, przestępstw, brutalności. Przez karty książki przelewa się swoista "śliskość". Na pewno nie jest to lektura lekka i przyjemna, choć sporo jej ciężaru ujmują liczne i toczące się w odpowiednim tempie dialogi.

Bohaterowie raczej należą do zrezygnowanych, zmęczonych życiem i wzbudzają bardziej współczucie niż sympatię, niezależnie, czy mówimy tu o młodzieży bez perspektyw, czy o wesołkowatym na zewnątrz lekkoduchu w pisarskiej niemocy.

Książka może z pewnością zainteresować miłośników horrorów z wątkami parareligijnymi, niemniej smutek, beznadzieja i ogólne poczucie bezsensu emanujące z kart raczej do lektury zniechęcają niż przyciągają.

Dla mnie mecząca i sporo poniżej średniej – 3/10.

Tytuł: Zaśnij, diabeł patrzy
Autor: Cyryl Sone
Wydawnictwo: Znak
ISBN: 9788324095414

Autorka recenzji: Maria, zielony motyl

Malwina Bareła - Lunchbox na każdy dzień. Fit Bento


W obecnych czasach wszyscy starają się jeść zdrowo. Panuje ogólna moda na bycie fit. Co więc przegryzać na przerwie w pracy czy szkole, aby przekąska była pożywna i nie szkodziła? Najlepiej lunchboxy, zdrowe i wartościowe.

 

W swojej najnowszej publikacji Malwina Bareła podaje nam prawdziwy ogrom przepisów. To pełnoprawna książka kucharska. Encyklopedia niemal.

 

Nie martwcie się jednak. Receptury są nieskomplikowane - każdy, nawet niedoświadczony kucharz może je samodzielnie wykonać. Nie trzeba być Masterchefem. A nawet można wciągnąć w przygotowania dzieci - niech uczą się zdrowego odżywiania od najmłodszych lat.

 

Książka jest pięknie wydana, na kredowym papierze z urzekającymi zdjęciami potraw - idealnie nadaje się na prezent, nie tylko dla łakomczuchów czy odchudzających się.

 

Przepisy podzielono na grupy w bardzo przemyślany sposób. Rozpoczynamy od receptur podstawowych, by póżniej przejść do posortowanych według por roku, a wiec i dostępności świeżych składników. Na koniec coś, co każdy fit pożeracz uwielbia, czyli koktajle.

 

Publikacją można się wspaniałe zainspirować w swojej diecie. Nie tylko odtwarzać propozycje autorki, ale w oparciu o książkowe tworzyć swoje własne dania.

 

Kluczem do sukcesu lektury jest uwzględnienie sezonowości produktów - to świetny pomysł, który idealnie sprawdza się w praktyce.

 

Książka nie jest stricte adresowana do osób odchudzających się (choć znajdą one treści dla siebie przeznaczone), lecz do każdego, komu bliskie jest jedzenie pełne witamin.

 

Autorka zadbała także o to, aby poszczególne składniki przepisów były łatwo dostępne dla przeciętnego Kowalskiego. Zarazem Bareła zatroszczyła się o to, żeby nic w naszej kuchni się nie marnowało. Do przepisów dołączone są informacje, jak maksymalnie wykorzystać używane produkty.

 

Jeżeli jesteś wege - nie martw się. Każda z receptur posiada roślinne zamienniki, abyś nie musiał rezygnować z potrawy. Jeśli zaś w swojej diecie dbasz o odpowiednią kaloryczność, również otrzymasz informację, ile dany przepis ich przewiduje.

 

Autorka rozprawia się również z mitami o zdrowym odżywianiu, w które sama wcześniej wierzyła, a po pięknych kompozycjach zdjęć widać, że jest czynną i wprawną blogerką.

 

Wśród ogromu przepisów nie sposób wybrać jednego, czy nawet kilku ulubionych - tak jest ich dużo i każdy kolejny prezentuje się jako fajniejszy. Czytajcie więc, gotujcie i smakujcie na całego. Bo zdrowo i smacznie wcale się wzajemnie nie wykluczają, o czym z pewnością przekona Was Malwina Bareła w tejże książce.

 Maria Piękoś

 

Tytuł: Lunchbox na każdy dzień. Fit Bento

Autor: Malwina Bareła

Data wydania: 2021-09-29

Liczba stron: 336

Wydawca: Znak Horyzont

ISBN: 9788324078530

Jojo Moyes - Zakazany owoc




„Zakazany owoc” to najnowsza książka JojoMoyes i kolejna napisana na bardzo wysokim poziomie. Autorka jawi się jako mistrzyni powieści obyczajowej i tym razem oferuje nam twór na kształt sagi rodzinnej. Akcja bowiem rozpoczyna się w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku, a kończy we współczesności.

 

Opowiada losy mieszkającej w niewielkim, nadmorskim miasteczku rodziny, która przyjmuje na wychowanie nastolatkę z Londynu. Poza młodszymi dziećmi, państwo Holden maja córkę w zbliżonym wieku i dziewczynki się zaprzyjaźniają. Pech chciał, że obie zakochują się w tym samym mężczyźnie, bogatym synu importerów owoców egzotycznych. Jak rozwinie się sytuacja? Ktoś będzie cierpiał, to pewne. Ale kto? Może wszyscy?

 

W drugiej części poznajemy Daisy, dekoratorkę wnętrz, którą partner zostawia samą z kilkumiesięcznym dzieckiem. Twierdzi, że sytuacja go przerasta i musi wszystko przemyśleć. Kobieta postanawia być silną dla córeczki i przyjmuje zlecenie odrestaurowania pensjonatu, w małym, nadmorskim miasteczku...

 

Można stwierdzić, że poza ludzkimi bohaterami, kolejnym z nich, pełnoprawnym, żeby nie powiedzieć głównym jest właśnie Merham. Ono żyje własnym rytmem, buntując się przeciwko zmianom. Jak to w niewielkich miejscowościach bywa, wszyscy się znają, plotkują i dbają o pozory. Niektórzy do przesady.

 

Moyes po raz kolejny pochyla się nad losami kobiet, trudności jakim muszą sprostać jako matki, ile muszą poświecić. Książka jest niezwykle obszerna. Ma ponad pięćset stron, jednak napisana jest tak przystępnym językiem, że nie męczy. Nie wprowadza też chaosu, wszystkie fakty i postacie są uporządkowane, poukładane.

 

I niestety często przewidywalne. Ale choć kilku wydarzeń się domyślamy, nie odbiera to bynajmniej frajdy z czytania. Kibicujemy bohaterom niczym ulubionej drużynie sportowej, a autorka usprawiedliwia ich decyzje, choć przyznać trzeba, że zazwyczaj, mimo że pogmatwanymi drogami, postępują słusznie.

 

JojoMoyes ma już wyrobioną markę na polskim i światowym rynku wydawniczym. W „Zakazanym owocu” akcja może dzieje się niespiesznie, ale to kawał dobrej literatury. Skłania do refleksji i pozwala zastanowić sie nad tym, jakie życiowe wybory warto zrealizować. To pochwała odwagi i siły kobiet, które jeśli trzeba poradzą sobie w każdych warunkach. Wystarczy tylko ruszyć naprzód...

 

To zarazem potępienie postawy „co ludzie powiedzą?” i przedkładania pozorów nad własne szczęście. Nad szczęście najbliższych. Polecam niezmiennie kolejne dzieło Moyes i ostrzegam, że czytając nabierzecie ochoty na filiżankę herbaty. Bohaterowie wypijają jej na kartach powieści hektolitry... jak przystało na małe, nadmorskie, typowo angielskie miasteczko.

 Zrecenzowała: Maria Piękoś

 

Tytuł: Zakazany owoc

Autor: Jojo Moyes

Data wydania: 2021-06-02

Liczba stron: 512

Wydawca: Znak

ISBN: 9788324075317

young pueblo - Inward. Podróż w głąb siebie


„Inward” jest książką nietypową. Mało w niej liter, a ogrom treści. Na kolejnych stronach znajdziemy refleksje, krótkie rozważania, niczym wiersze bez rymu, opisujące nasz proces uzdrawiania. Bowiem, według autora, czyniąc siebie szczęśliwym i przepełnionym pokojem, emanujemy tymi emocjami, wpływając nimi na cały świat.

 

W skrócie przypomina to starą prawdę: Chcesz zmieniać świat, zacznij od siebie. Oczywiście ubraną w duchowy, medytacyjny styl. Jak się dowiadujemy na końcu książki, autor - Diego Perez praktykuje samorozwój i „wyzwolenie”, mające na celu rozpowszechnianie pokoju na świecie.

 

Teksty zawarte w publikacji są niezwykle krótkie. Niekiedy ograniczono się zaledwie do kilku wyrazów na stronę, których sens mamy zgłębić. Co kilkanaście kartek znajdziemy dłuższe rozważanie, na około stronę, czasem półtorej.

 

Sama książka przypomina lekturę rozważań buddyjskich na każdy dzień, autorstwa Dalajlamy. Wielki Mistrz zostaje także wspomniany w tekście „Inward”, jest więc ceniony przez autora.

 

Mylicie się jednak, jeśli uważacie publikację za zbiór aforyzmów czy złotych myśli. Nie jest chaotyczna, a jej czytanie niechronologicznie, lub jako danej refleksji wyrwanej z kontekstu, choć może wizualnie piękne, nie ma większego sensu.

 

Całość książki stanowi bowiem spójna drogę duchową, którą należy czytać niespiesznie, z zadumą i po kolei. Jej treść rozwija się niczym skrzydła ptaka, tworząc niejako drogę do oświecenia, jakim chce się z nami podzielić autor.

 

Publikacja została wzbogacona o czarno-białe rysunki, szkice właściwie, które są adekwatne do czytanej właśnie myśli. W znaczącej większości przedstawiają przyrodę: florę i faunę, niekiedy odnoszą się do duchowości. Ich symbolika jest znacząca i dodająca lekturze uroku.

 

Książka jest niejako dwujęzyczna. Otwierając kolejne jej karty, po lewej stronie znajdziemy tekst po angielsku, po prawej zaś jego polskie tłumaczenie. Pozwala to znającym obydwa języki, wyciągnąć maksimum sensu i treści z rozważań.

 

Z racji objętości, można lekturę skończyć w godzinę. Ja jednak polecam nie spieszyć się zbytnio, pozwolić wybrzmieć słowom, a kontemplować najlepiej w odpowiednich warunkach, ciszy, wygodzie, może przy zapalonym kadzidełku.

 

Pod pseudonimem youngpueblo powstała mocna, głęboka i rozwijająca duchowo książka. W obecnych czasach konsumpcjonizmu i wiecznego pośpiechu warto się zatrzymać, zasłuchać w sobie i powalczyć o własne szczęście.

 

Przesłanie jest proste - karma wraca. Im więcej dobra damy sobie, tym więcej wyślemy go w świat. Wśród wielu myśli wartych zapamiętania, mnie najbardziej ujęła ta:

 

miłość

to najbardziej

skuteczna i uniwersalna

forma magii

 

Jeśli chcecie poczuć odrobinę tejże magii, sięgnijcie po „Inward” i rozpocznijcie podróż w głąb siebie. Może nie być łatwa, jednak dajcie sobie czas na praktykę. W swoim tempie, powinniście zauważyć zmiany na lepsze. Czego każdemu czytelnikowi życzę.



Zrecenzowała: Maria Piękoś

 

Tytuł: Inward. Podróż w głąb siebie

Autor: youngpueblo

Data wydania: 2021-01-04

Liczba stron: 464

Wydawca: Znak Literanova

ISBN: 9788324073269

 

Kiran Millwood Hargrave - Kobiety z Vardoo


"Kobiety z Vardø " KiranMillwoodHargrave to powieść,która nawiązuje do prawdziwych wydarzeń z XVII wieku jakimi były procesy czarownic w mieście Vardoo na północy Norwegii w 1617 roku, w wyniku których spalono na stosie 91 osób.



Daleka Północ. Miasto Vardø. Jest rok 1617, zima. Dochodzi do tragedii - morze zabiera ze sobą wszystkich mężczyzn z osady, którzy wyruszyli na połów w celu zdobycia pożywienia. Od tej chwili kobiety aby przetrwać muszą liczyć tylko na siebie - postanawiają działać razem i współpracować. Zabierają się do ciężkiej i mozolnej pracy - wyruszają na połów, rozpoczynają próby polowania na renifery, by potem oprawić ich skóry, zbierają drzewo na opał, uzupełniają zapasy żywności... Każdy dzień stanowi dla nich wyzwanie, jednak z czasem radzą sobie coraz lepiej. Ich samodzielność nie podoba się lokalnym władzom, które obawiają się, że stracą kontrolę nad tym co dzieje się w miasteczku a z czasem kobiety przejmą również władzę. Decydują się wysłać do osady komisarz komisarza Absalom'aCornet'a - tropiciel bezbożności i bezlitosnego łowcę czarownic.



Akcja książki została poprowadzona w trzeciej osobie w czasie teraźniejszym i najpierw skupia się na Maren, która w wyniku morskiej tragedii straciła ojca, brata a także narzeczonego a następnie żonie komisarza Ursie. To razem z tymi bohaterkami kroczymy przez powieść, to z nimi przeżywamy każdy dzień i walczymy z surowym klimatem . Nie wydały mi się one sztuczne, nijakie i bezpłciowe - każda ma swoją osobowość, charakter, każda czegoś się obawia i z czym wewnętrznie musi się zmierzyć. Jest kimś a nie tylko postacią.



Fabuła rozwija się nieśpiesznie i powoli, tak aby czytelnik stopniowo wkraczał w świat stworzony przez autorkę - stawał się jego częścią ale też miał możliwość uważnej obserwacji, analizy, wysuwania wniosków i własnej oceny. KiranMillwood nie skupia się na dokładnym opisie polowań na czarownice a okolicznościach i tym dlaczego do nich doszło. Ważniejsza jest historia, uczucia i ludzie....To przede wszystkim opowieść o kobietach, których życie-los zmusił to szybkiej zmiany postawy, do odnalezienia w sobie ukrytych pokładów siły i zmiany życia. Tym w jak trudnych warunkach i okolicznościach przyszło im żyć. O ich determinacji, harcie ducha, sile i chęci do życia. Opowieść, która przybliża nam ówczesną kulturę, to jakimi zasadami kierowali się ludzie i w co wierzyli. O władzy, która narzuca swoje prawa, chce i potrafi stłamsić, usidlić, zgnębić. O bezsilności, nierówności, walce z tym co jest nam od góry narzucane, o odzyskanie godności, szacunku ale i praw człowieka. Z jednej strony nie odkrywcza (autorka nawet nie stara się taka być) i nie wybitna, jednak dość ciekawa i potrafiąca wciągnąć. Pod względem przekazywanej treści a także wartości uniwersalna, aktualna i zmuszająca do myślenia. Można powiedzieć, że życiowa - po prostu o życiu i ludziach z zakończeniem, które może zaskoczyć.

  

Tytuł: Kobiety z Vardoo

Autor: KiranMillwoodHargrave

Wydawnictwo: Znak

Oprawa: miękka

Ilość stron: 400

ISBN: 9788324070909