Morderca moich dzieci, czyli (niezbyt) krótka historia bólu - Zuzanna Biel

 

Czy możesz wygrać, gdy przeciwnikiem jest twoje własne ciało?

Zuzanna – oddana pracy lekarka anestezjolożka, która każdego dnia uśmierza ból innych – od lat żyje w cieniu własnego cierpienia. W jej ciele ukrył się cichy, lecz bezlitosny wróg: endometrioza. Choroba, która miesiąc po miesiącu odbiera jej siły, zdrowie i marzenia o macierzyństwie.

Każda kolejna nieudana próba zajścia w ciążę niesie rozczarowanie, łzy i coraz trudniejszą do zasypania przepaść między nią a ukochanym mężem.

To jednak nie jest tylko historia choroby. To opowieść o miłości wystawionej na najcięższą próbę, o ciele, które odmawia współpracy, i o duszy, która – mimo bólu – wciąż nie chce się poddać.

Oparta na prawdziwych wydarzeniach książka, która porusza do głębi i uświadamia, jak wiele kobiet cierpi w milczeniu.



Książka Morderca moich dzieci, czyli (niezbyt) krótka historia bólu autorstwa Zuzanny Biel to jedna z tych publikacji, które już na poziomie tytułu budzą określone oczekiwania – w tym przypadku raczej mylne. Można spodziewać się historii sensacyjnej, może nawet kryminalnej, tymczasem czytelnik otrzymuje intymny, bolesny zapis walki z chorobą, która niszczy nie tylko ciało, ale też psychikę i relacje. To zderzenie oczekiwań z rzeczywistością działa jednak na korzyść książki – zaskakuje i zmusza do uważniejszego wejścia w opowieść.

Narracja prowadzona jest w sposób bardzo osobisty, momentami wręcz surowy. Autorka nie ucieka od trudnych emocji ani niewygodnych szczegółów, dzięki czemu historia nabiera autentyczności. Czytelnik nie ma poczucia obcowania z literacką kreacją, lecz z prawdziwym doświadczeniem kobiety, która przez lata funkcjonowała w cieniu bólu i niezrozumienia. To sprawia, że książka momentami przytłacza, ale jednocześnie trudno się od niej oderwać.

Jednym z najmocniejszych elementów tej publikacji jest sposób przedstawienia endometriozy – jako choroby podstępnej, długo ignorowanej i bagatelizowanej, nawet przez środowisko medyczne. Autorka pokazuje systemowe problemy: brak diagnozy, lekceważenie objawów, sprowadzanie cierpienia do „kobiecej natury”. Ten aspekt książki ma wymiar niemal reportażowy i stanowi ważny głos w dyskusji o kondycji opieki zdrowotnej.

Równolegle rozwija się wątek niepłodności, który w tej historii nabiera szczególnego ciężaru emocjonalnego. Każda kolejna próba, każda nadzieja i każde rozczarowanie są opisane z niezwykłą szczerością. To nie jest dramat jednego momentu, lecz długotrwały proces utraty – marzeń, planów, poczucia kontroli nad własnym życiem. Autorka bardzo trafnie oddaje to napięcie między nadzieją a rezygnacją.

Ważnym kontekstem pozostaje również relacja z partnerem. Książka pokazuje, jak choroba wpływa na związek – jak stopniowo wprowadza dystans, niezrozumienie, a czasem bezsilność. To jeden z bardziej uniwersalnych aspektów tej historii, który sprawia, że publikacja może być wartościowa nie tylko dla kobiet, ale również dla ich partnerów.

Nie sposób jednak pominąć kontrowersyjnego języka, którym momentami posługuje się autorka. Wulgaryzmy i ostre określenia mogą razić, szczególnie w kontekście jej wykształcenia i zawodu. Z drugiej strony można je odczytać jako element autentyczności – wyraz frustracji, gniewu i bezsilności. Nie każdemu czytelnikowi taki styl będzie odpowiadał, ale trudno odmówić mu szczerości.

Struktura książki przypomina pamiętnik lub zapis kolejnych etapów walki. Dzięki temu czytelnik ma poczucie uczestniczenia w tej drodze – od pierwszych objawów, przez diagnozy, aż po kolejne próby leczenia. To buduje silne zaangażowanie emocjonalne i sprawia, że historia zostaje w pamięci na długo po zakończeniu lektury.

„Morderca moich dzieci” to książka potrzebna – nie tylko jako świadectwo jednostkowego doświadczenia, ale także jako głos w imieniu wielu kobiet, które mierzą się z podobnymi problemami w milczeniu. Uświadamia, jak wiele cierpienia pozostaje niewidoczne i jak ważna jest empatia oraz realne wsparcie.

To lektura trudna, momentami bolesna, ale niezwykle wartościowa. Nie jest to książka, po którą sięga się dla rozrywki – raczej dla zrozumienia. I właśnie w tej roli sprawdza się najlepiej.

 

Recenzja napisana przez: Gosia Celińska

Moja ocena: 8/10

 

Wydawnictwo: Novae Res

biografia, autobiografia, pamiętnik

Data wydania: 2025-11-20

Liczba stron: 318

ISBN: 9788384231524

 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz