Jestem Nina - Wioleta Klimkiewicz

 

Przeszłość znajdzie sposób, by cię dogonić. Pytanie, czy zdołasz spojrzeć jej w twarz.

Życie Niny wreszcie zaczęło się układać – po śmierci męża poszła na terapię, nauczyła się radzić sobie z samotnością i odnalazła spokój. Ale wszystko to legło w gruzach, gdy jej syn przyprowadził do domu nową dziewczynę.

Amelia jest piękna, miła i… do złudzenia przypomina osobę, o której Nina bardzo chciała zapomnieć.

Gdy niezagojone rany zaczynają na nowo krwawić, a na grobie męża Niny niespodziewanie pojawia się biały kwiat róży, musi ona stawić czoła własnym demonom – zazdrości, strachowi i przeszłości, od której przez lata próbowała uciec.

Tajemnice, trudne emocje i poruszające wyznania, a w tle urokliwy Rzym. Jestem Nina to niezwykła opowieść o stracie, miłości oraz odwadze, by zacząć od nowa – nawet jeśli wszystko wokół mówi, że jest już za późno.




„Jestem Nina” autorstwa Wiolety Klimkiewicz to powieść, która już od pierwszych stron daje czytelnikowi poczucie obcowania z historią bardzo osobistą, niemal intymną. Wioleta Klimkiewicz nie stawia na efektowną fabułę ani gwałtowne zwroty akcji – zamiast tego prowadzi nas przez emocjonalny krajobraz bohaterki, w którym najważniejsze są uczucia, wspomnienia i to, co niewypowiedziane.

Główna bohaterka, Nina, to postać daleka od literackich ideałów. Jest krucha, momentami zagubiona, ale jednocześnie naznaczona doświadczeniem, które zmusza ją do nieustannego konfrontowania się z samą sobą. Jej życie, pozornie poukładane po stracie męża, zostaje nagle zachwiane przez pojawienie się Amelii – dziewczyny jej syna, która uruchamia lawinę trudnych wspomnień. Ten punkt wyjścia staje się dla autorki pretekstem do opowiedzenia historii o powrotach do przeszłości, które bywają bardziej bolesne niż sama teraźniejszość.

Największym atutem powieści jest jej warstwa emocjonalna. Klimkiewicz bardzo uważnie przygląda się stanom psychicznym swojej bohaterki, pokazując proces żałoby, radzenia sobie z traumą i próbę odbudowania wewnętrznej równowagi. Emocje nie są tu dodatkiem do fabuły – one ją napędzają. Czytelnik nie tyle śledzi wydarzenia, ile wchodzi w świat przeżyć Niny, odczuwając jej niepokój, zazdrość czy lęk.

Istotną rolę odgrywa również motyw tajemnicy. Autorka stopniowo odsłania przeszłość, budując napięcie w sposób subtelny, ale konsekwentny. Symboliczny obraz białej róży pojawiającej się na grobie męża działa jak zapowiedź tego, co nieuniknione – konfrontacji z prawdą, której Nina przez lata unikała. Ten element nadaje powieści lekko intrygujący ton, nie zaburzając jednak jej obyczajowego charakteru.

Ciekawym tłem dla tej historii jest Rzym, który pojawia się w powieści nie tylko jako miejsce akcji, ale również jako przestrzeń kontrastująca z emocjonalnym ciężarem bohaterki. Opisy miasta wprowadzają momenty oddechu, pozwalają czytelnikowi na chwilę oderwać się od napięcia i jednocześnie wzbogacają narrację o wizualny wymiar.

Styl autorki jest prosty, ale nacechowany emocjonalnie. Nie znajdziemy tu skomplikowanych konstrukcji ani literackich eksperymentów – język jest bezpośredni, momentami wręcz oszczędny, co działa na korzyść autentyczności. Dzięki temu historia Niny wydaje się bliższa, bardziej „prawdziwa”, jakby mogła wydarzyć się tuż obok.

Warto zwrócić uwagę na sposób, w jaki Klimkiewicz ukazuje relacje międzyludzkie. To nie są relacje idealne ani jednoznaczne – pełne są niedopowiedzeń, napięć i emocjonalnych zawirowań. Szczególnie relacja między Niną a jej synem oraz jego partnerką staje się polem do eksplorowania tematów takich jak zaufanie, zazdrość i trudność w odpuszczaniu przeszłości.

„Jestem Nina” to powieść, która nie daje łatwych odpowiedzi. Zamiast tego zmusza do refleksji nad tym, jak bardzo przeszłość wpływa na nasze decyzje i czy rzeczywiście można się od niej uwolnić. To także historia o odwadze – nie tej spektakularnej, ale cichej, codziennej, polegającej na mierzeniu się z własnymi emocjami.

To książka dla czytelników ceniących literaturę obyczajową opartą na psychologicznej głębi i autentyczności. Nie epatuje dramatyzmem, ale pozostawia po sobie wyraźny ślad – taki, który skłania do zatrzymania się i zadania sobie kilku niewygodnych, ale potrzebnych pytań.

 

Recenzja napisana przez: Gosia Celińska

Moja ocena: 8/10

 

Wydawnictwo: Novae Res

literatura obyczajowa, romans

Data wydania: 2025-11-06

Liczba stron: 242

ISBN: 9788384231548

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz