Stare klisze - Leopold Starzewski

Kronika niezwykłych czasów

Pamiętniki powstają z różnych powodów. Często stanowią próbę uchwycenia chwil, które minęły, oceny minionych wydarzeń, a także rozrachunku z własnym życiem. To swoista rozmowa autora z przeszłością, a także z samym sobą.

Pamiętnik Leopolda Starzewskiego powstawał w trudnych warunkach II wojny światowej i okresu powojennego. Autor, pochodzący z rodziny „wunderkindów” przedstawiciel Młodej Polski, przyjaciel Boya-Żeleńskiego, Wyspiańskiego i innych wybitnych osobistości, austriacki dygnitarz kolei, opowiada o czasach, które odchodzą w zapomnienie, i o ludziach, którzy nadawali ton życiu społecznemu, artystycznemu i intelektualnemu. W mistrzowski sposób oddaje atmosferę dawnego Krakowa i postaci, które go tworzyły.

Zaskakujące są szczerość, otwartość, a także wiwisekcyjna głębia wspomnień uwiecznionych na kartach Starych kliszy. Starzewski jest świadkiem swojej epoki – zarówno jej krytykiem, jak i apologetą – ale przede wszystkim człowiekiem z pasją do opowiadania historii. 



„Stare klisze” Leopolda Starzewskiego to książka niezwykła – nie tylko wspomnienia jednego człowieka, ale także fascynujący portret świata, którego już nie ma. Autor zabiera czytelnika do Krakowa przełomu XIX i XX wieku, miasta artystów, intelektualistów i ludzi, którzy współtworzyli jedną z najciekawszych epok w historii polskiej kultury. To zarazem opowieść bardzo osobista i zaskakująco uniwersalna, pełna refleksji nad pamięcią, przemijaniem i rolą człowieka w wielkiej historii.

Już od pierwszych stron uwagę zwraca niezwykła szczerość autora. Starzewski nie próbuje kreować własnej legendy ani przedstawiać siebie wyłącznie w korzystnym świetle. Wręcz przeciwnie – z dużą samoświadomością przygląda się własnemu życiu, ludziom, których spotkał, oraz wydarzeniom, których był świadkiem. Dzięki temu jego wspomnienia nabierają autentyczności i sprawiają wrażenie rozmowy prowadzonej z czytelnikiem po wielu latach milczenia.

Największym bohaterem tej książki wydaje się jednak sam Kraków. Miasto nie jest tu jedynie tłem dla kolejnych wydarzeń, lecz żywym organizmem, który kształtuje swoich mieszkańców. Starzewski z ogromną czułością odtwarza atmosferę dawnych ulic, salonów, kawiarni i domów rodzinnych. Czytając jego wspomnienia, można niemal usłyszeć gwar miasta, które w czasach Młodej Polski było jednym z najważniejszych ośrodków życia intelektualnego i artystycznego.

Ogromnym atutem książki są portrety ludzi. Autor miał okazję obracać się w środowisku wybitnych postaci swojej epoki i pozostawił po nich niezwykle barwne wspomnienia. Nie są to jednak pomnikowe sylwetki znane z podręczników historii. Starzewski pokazuje ich codzienność, przyzwyczajenia, słabości i cechy charakteru. Dzięki temu wielkie nazwiska stają się bliższe, bardziej ludzkie i prawdziwe.

Warto podkreślić, że „Stare klisze” nie są wyłącznie nostalgicznym spojrzeniem w przeszłość. Autor potrafi być zarówno admiratorem swojej epoki, jak i jej krytykiem. Z jednej strony dostrzega piękno dawnych obyczajów i relacji międzyludzkich, z drugiej nie idealizuje rzeczywistości. Jego wspomnienia pełne są trafnych obserwacji społecznych, które pokazują, że każda epoka ma swoje blaski i cienie.

Szczególnie interesujące są fragmenty poświęcone rodzinie autora. To właśnie w tych bardziej intymnych rozdziałach najlepiej widać siłę jego narracji. Opisy bliskich osób nie ograniczają się do faktów czy anegdot, lecz tworzą pełnokrwiste portrety ludzi, którzy odcisnęli trwały ślad na jego życiu. W efekcie czytelnik odnosi wrażenie, że poznaje nie tylko samego Starzewskiego, ale całe pokolenie wychowane w zupełnie innych realiach.

Książka zyskuje dodatkową wartość dzięki temu, że powstawała w czasie wojny i w trudnych latach powojennych. Świadomość okoliczności, w jakich autor wracał pamięcią do minionego świata, nadaje jego wspomnieniom szczególną głębię. To nie jest zwykłe odtwarzanie wydarzeń, lecz próba ocalenia od zapomnienia ludzi, miejsc i wartości, które w wyniku historycznych zawirowań zaczęły znikać bezpowrotnie.

Styl Starzewskiego doskonale współgra z charakterem książki. Jest elegancki, pełen szczegółów i refleksji, ale jednocześnie niezwykle przystępny. Autor potrafi zatrzymać się przy pozornie drobnym wspomnieniu i wydobyć z niego znaczenie znacznie szersze niż sama anegdota. Dzięki temu lektura przypomina oglądanie albumu starych fotografii, w którym każda karta kryje osobną historię.

„Stare klisze” to nie tylko pamiętnik, ale również cenne świadectwo epoki i wyjątkowa kronika dawnego Krakowa. To książka dla czytelników ceniących literaturę wspomnieniową, historię i opowieści o ludziach, którzy byli świadkami wielkich przemian. Leopold Starzewski stworzył dzieło pełne uroku, mądrości i autentycznych emocji, które pozwala zajrzeć do świata istniejącego już tylko na pożółkłych fotografiach i w ludzkiej pamięci.

 

Recenzja napisana przez: Gosia Celińska

Moja ocena: 8/10

 

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

biografia, autobiografia, pamiętnik

Data wydania: 2026-04-14

Liczba stron: 376

ISBN: 9788383355900

 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz