GayInn cz. 1 Bicie innego serca - K Eames
Czasem serce bije inaczej… ale to nie znaczy, że słabiej.
Damian prawie połowę swojego życia spędził w szpitalu. Bezsilny, osłabiony, przykuty do łóżka niczym więzień – czekał, aż jego serce w końcu się podda i przestanie bić.
Pierwszym cudem, który mu się przytrafił, była udana operacja. Drugim… spotkanie Konrada. Oba sprawiły, że wreszcie zapragnął żyć.
Dan, najlepszy przyjaciel Konrada, również odczuł, co znaczy cierpienie. Na horyzoncie pojawiła się dla niego jednak szansa, by skończyć z chaotycznym stylem życia i wreszcie wpuścić do swojego serca prawdziwe uczucie.
Już wkrótce nad senne, duńskie wybrzeże nadciągnie prawdziwa burza. Przelotne znajomości przerodzą się w coś znacznie głębszego, a tłumione emocje i sekrety wybuchną z siłą, jakiej nikt się nie spodziewał.
Pierwszy tom serii „GayInn” to pełna namiętności, zmysłowa opowieść o tym, jak skomplikowane bywają pierwsze kroki do bliskości i jak trudno jest odróżnić przypadek od przeznaczenia.
„Bicie innego serca” to historia,
która uderza prosto w emocje — opowiada o losach Damian i Konrad, dwóch młodych
mężczyzn, których życie poznaje zupełnie inny rytm. Damian przez wiele lat żył
przykutym do łóżka, ciągle zmagając się ze swoją chorobą; operacja i spotkanie
z Konradem to dla niego nowe szanse: na życie, ale też na miłość. To druga
szansa, ale i ogromna wrażliwość — bohater musi nauczyć się ufać, bać, kochać.
Autorka pokazuje, że czasem to nie tylko medycyna, nie tylko zdrowie, ale
uczucia, relacje i wsparcie mogą dać nadzieję.
To powieść raczej obyczajowa niż
dramatyczna w sensie akcji — akcja rozgrywa się powoli, emocje narastają
stopniowo. Ten rytm ma swój urok. Dzięki temu relacja bohaterów nie jest
przerysowana ani przesadzona, ale wydaje się autentyczna: uczucia rodzą się
powoli, z dystansem i powagą. Czytelnik obserwuje nie tylko zakochanie, ale też
lęki, niepewność, wyzwania związane z chorobą i przeszłością. To historia o
tym, że miłość bywa skomplikowana — i wcale nie mniej ważna.
Jednym z mocniejszych aspektów
książki — i tym, co wyróżnia ją spośród typowych romansów — jest wątek zdrowia
i powrotu do życia. Damianowi nie dano łatwo, a jego choroba sprawia, że
uczucia nabierają innej wagi: to nie tylko zauroczenie, ale decyzja, by żyć
pomimo lęku, by zaufać, by pokonać własne ograniczenia. Ten motyw dodaje całej
historii głębi, sprawia, że uczucia między bohaterami stają się czymś więcej
niż chwilą, stają się wyborem.
Równocześnie książka ma też
cechy, które mogą nie przypaść wszystkim do gustu. Choć styl jest lekki i
momentami zabawny, to momentami dialogi i relacje bohaterów wydają się bardziej
nastoletnie niż dojrzale dojrzałe — mimo, że bohaterowie są dorośli. To
sprawia, że całość czyta się jak lekki romans, a nie jako głęboka, dojrzała
opowieść.
Co więcej — intensywność wątków
romantycznych i erotycznych może być zaletą, jeśli szukasz czegoś zmysłowego i
odważnego, ale jednocześnie może to odstraszyć tych, którzy oczekują bardziej
subtelnego podejścia albo głębszej fabuły. Dla niektórych „Bicie innego serca”
to po prostu seks-romans, dla innych — piękna historia miłości, tolerancji i
nadziei.
Jednym z atutów „GayInn” jest
także klimat: historia dzieje się nad morzem, nastrojowa sceneria sprzyja
rozwojowi relacji, daje poczucie lekkiego wiatru, wakacji, oddechu. To tło
kontrastuje z ciężarem choroby i emocji, co czyni opowieść bardziej urokliwą i
mniej przytłaczającą. Ten balans między lekkością a powagą to coś, co mi się
osobiście podobało.
Jeśli miałabym wskazać, kto
najbardziej skorzysta z tej książki — to osoby, które szukają romantycznych
historii z klimatem, nie boją się wątków LGBTQ+, cenią emocje, namiętność i
akceptację. Dla czytelników, którym zależy bardziej na refleksji nad życiem i
zdrowiem — powieść również może być wartościowa; choć momentami traktuje to
dość lekko, to i tak temat jest obecny.
„GayInn cz. 1: Bicie innego
serca” to opowieść o nadziei, o drugim życiu, o tym, że czasem miłość i
drugiemu człowiekowi należy dać szansę — nawet gdy serce ledwo bije. To
historia, która nie obiecuje łatwych rozwiązań, ale pokazuje, że uczucia mogą
być ratunkiem. Nie jest to literatura górnolotna ani ambitna, ale potrafi zająć
i poruszyć. Dla mnie ta książka zasługuje na ocenę 6,5–7/10: z uwagą na coś
więcej niż lekki romans, z wrażliwością i akceptacją.
Recenzja napisana przez: Gosia Celińska
Moja ocena: 7/10
Wydawnictwo: Novae
Res
Cykl: GayInn (tom 1)
Data wydania: 2025-08-20
Liczba stron: 404


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz