Moje lesstorie - Sandra G.
Nie znajdziesz miłości, dopóki nie pokochasz siebie.
To nie jest historia o idealnej miłości. To opowieść o relacjach, które wciągają, uzależniają i zostawiają ślady na lata.
Autorka bez filtrów opowiada o swoich doświadczeniach w związkach z kobietami – pełnych napięcia, fascynacji i destrukcji. Pokazuje momenty, w których emocje przejmują kontrolę, a pragnienie bliskości prowadzi w miejsca, z jakich trudno się wydostać.
Każda kolejna relacja powtarza ten sam schemat: nadzieja, namiętność, uzależnienie, rozpad. Wciąż wraca jedno pytanie: dlaczego tak łatwo wybieramy to, co nas rani?
„Moje lesstorie” to szczera, momentami bolesna opowieść o szukaniu miłości na zewnątrz, gdy najbardziej brakuje jej w środku. Bo najtrudniejszą relacją, jaką przychodzi nam zbudować, jest ta z samą sobą.
„Moje lesstorie” – Sandra G.
Miłość potrafi uskrzydlać, ale
bywa też źródłem bólu, zagubienia i emocjonalnego chaosu. Czasami tak bardzo
pragniemy bliskości drugiego człowieka, że zapominamy o własnych potrzebach,
granicach i poczuciu wartości. Właśnie o tym opowiada Sandra G. w swojej
książce „Moje lesstorie” – osobistej, momentami bardzo intymnej historii o
miłości, relacjach i poszukiwaniu samej siebie. Autorka zabiera czytelnika w
świat swoich doświadczeń związanych ze związkami z kobietami, nie próbując
przedstawiać ich w wyidealizowany sposób. Znajdziemy tutaj fascynację,
namiętność, zazdrość, rozczarowania i emocjonalne uzależnienie, ale przede
wszystkim próbę zrozumienia, dlaczego tak często wikłamy się w relacje, które
zamiast dawać szczęście, odbierają nam spokój.
Jednym z ciekawszych elementów
książki jest sposób przedstawienia kolejnych związków. Każda relacja to osobna
historia, a jednocześnie kolejny fragment większej układanki, dzięki której
poznajemy nie tylko ludzi pojawiających się w życiu autorki, ale również jej
wewnętrzne przemiany. Początkowa fascynacja i nadzieja na coś wyjątkowego
stopniowo ustępują miejsca trudniejszym emocjom. Pojawiają się pytania o
granice miłości, przywiązania i uzależnienia od drugiej osoby. Sandra G. nie
ucieka od niewygodnych tematów i nie próbuje usprawiedliwiać wszystkich swoich
decyzji. Ta szczerość sprawia, że jej opowieść nabiera autentyczności. Nie jest
to wyłącznie zapis kolejnych miłosnych perypetii, ale również próba przyjrzenia
się własnym błędom, słabościom i mechanizmom, które sprawiają, że czasami wciąż
wybieramy podobne scenariusze.
Doceniam również to, że autorka
nie sprowadza swojej historii wyłącznie do kwestii orientacji seksualnej.
Relacje jednopłciowe stanowią ważny element opowieści, ale emocje, z którymi
mierzy się bohaterka, są znacznie bardziej uniwersalne. Potrzeba akceptacji,
strach przed samotnością, pragnienie bycia kochanym i trudności z budowaniem
zdrowych relacji to doświadczenia, które mogą dotyczyć każdego, niezależnie od
tego, kogo kocha. Książka daje możliwość spojrzenia na bardzo osobiste
przeżycia drugiego człowieka bez oceniania i stereotypów. Szczególnie
interesująca jest druga płaszczyzna tej opowieści – stopniowe odkrywanie, że
rozwiązaniem problemów nie zawsze jest kolejna osoba, kolejny związek czy
kolejna próba odnalezienia szczęścia na zewnątrz. Czasami najważniejszą pracę
trzeba wykonać we własnym wnętrzu.
„Moje lesstorie” czyta się jak
osobisty pamiętnik, w którym autorka dzieli się zarówno przyjemnymi
wspomnieniami, jak i doświadczeniami, do których prawdopodobnie nie zawsze
łatwo wracać. Nie jest to jednak opowieść pozbawiona lekkości czy dystansu.
Pojawiają się sytuacje z życia towarzyskiego, randki, spotkania i wydarzenia,
które pokazują bardziej codzienną stronę poszukiwania miłości. Taka
różnorodność dobrze równoważy poważniejsze refleksje. Momentami można odnieść
wrażenie, że chciałoby się dowiedzieć czegoś więcej o przeszłości autorki, jej
pierwszych doświadczeniach i czynnikach, które ukształtowały jej podejście do
związków. Nie wszystkie kwestie zostają szerzej rozwinięte, ale być może
właśnie w tym tkwi charakter tej publikacji – otrzymujemy wybrany fragment
czyjegoś życia, a nie kompletną biografię. To osobista opowieść na warunkach
osoby, która zdecydowała się ją napisać.
Moim zdaniem „Moje lesstorie” to
interesująca propozycja dla osób, które lubią autobiograficzne historie,
szczere wyznania i książki skłaniające do zastanowienia się nad własnymi
relacjami. Nie znajdziemy tutaj recepty na udany związek ani gotowych odpowiedzi
na wszystkie trudne pytania. Jest za to sporo emocji, refleksji i
przypomnienie, jak ważne jest, aby nie zatracić siebie w poszukiwaniu drugiego
człowieka. To książka o miłości, ale chyba jeszcze bardziej o samoakceptacji,
dojrzewaniu i uczeniu się życia na własnych błędach. Warto po nią sięgnąć,
szczególnie jeśli zdarzyło Wam się kiedyś pomylić silne emocje z prawdziwą
bliskością. Bo czasami najważniejsza historia miłosna wcale nie dotyczy drugiej
osoby, lecz nas samych.
Recenzja napisana przez: Gosia Celińska
Moja ocena: 8/10
Wydawnictwo: Novae
Res
biografia,
autobiografia, pamiętnik
Data wydania: 2026-08-10
Liczba stron: 182
ISBN: 9788384235577


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz